Na sam koniec redaktor wîaczyî proôbë do amigowców by zechcieli odpisaê
na ów wybryk. No i w numerze 4/95 pojawiîo sië z 10 listów oburzonych
amigowców. (To ciekawe, co sië staîo z listami od posiadaczy Pc?) Ale
to juû inna sprawa... No wiëc, po przeczytaniu tych z 10 listów
dostaîem napadu ômiechu.
Ale, ûeby i wam byîo wesoîo to pozwolë sobië troszkë zacytowaê parë
listów:
Oki. Faktycznie jest i tak. Ale czy na amigach sâ same przeboje? Chyba
nie... Najpierw twierdzono, ûe PC do grania sie nie nadaje, a teraz to
czoîówki nie takie? Ale to kwestia gust'u (gretz to Maf/Camorra).
Ooo. Tu jest juû piëkny przykladzik fachowoôci i zajomoôci sprzëtu.
Tylko po co ja sprzedawaîem maîe atari? Otoû wyszedî nam tu kompleksik
ludzi, którzy mieli przez lata komputer z najlepszym dzwiëkiem wôród
komputerków. Ale czas nie stoii w miejscu. Pojawiî sie np. wîasnie
znienawidzony przez amigowców GUS. No i Amiga przestaîa byê da best. To
przykre...
He, he, he - to miîo, ûe w koïcu na amigach wyjdzie Wolfi, ale
porównywanie go do aktualnego poziomu gierek na PC to chyba lekka
przesada. NO, ale Wolfi rulez, Doom suxx (bo jest na pc).
No i chyba nie bëdë juû cytowaî wiëcej. Kaûdy moûe sobie sam poczytaê.
Z listów od ludzi wynika jednak, ûe majâ oni strasznie wysokie
mniemanie o swoich zdeczka nieôwierzych maszynach. Nie wpîynëîo na to
nawet bankructwo Commodore'a. Ale majâ teû wielki kompleks... Sprawa
DOOM'a jest juû przysîowiowa. W co 2 amigowym demku jest doom-part,
kaûdy chce udowodniê, ûe amiga teû moûe.
Tyle, ûe DooM, to nie przewijanie paru bitmap czy textur. Ale co tam,
przecieû wszyscy wiedzâ, ûe amiga rulez. Ja tych ludzi doskonale
rozumiem. Jak moûna lubiê coô, co sië okazaîo lepsze, bardziej
elastyczne i w efekcie wygraîo. Tak, nie bójmy sië tych sîow.
Porównywanie cen obu kompów jest teraz bardzo popularne u przeciwników
PC. Mówi sië ûe PC to ok 50 milionów a Amiga 12-13. To chyba jest jawne
naduûycie. Amiga 1200 za 13 mln jest pozbawiona twardziela, monitora i
ma tylko 2 mega!!! Doîóûcie to wszystko i podliczcie. Za 50 mln to
moûna mieê Pentium. Ja na warszawskiej gieîdzie widujë czësto zîoûone
486'tki za 25-30 mln. Nie ma co czarowaê, panowie, ceny sâ prawie
identyczne.
Takûe przewaga oprogramowania jest juû po stronie PC. Minëîy juû te
czasy, gdy byîo na ten komputer 3 gry i 2 uûytki za krzyû. Inna sprawa
jest of coz ze scenâ. Tu amiga prowadzi i bëdzie prowadziê jeszcze
dîugo. Ale nie jest to chyba zaleta kompa, ale utalentowanych ludzi
tworzâcych të scenë.
Ale czy amigowa scena bëdzie sië rozwijaîa? Bez poparcia Commodore'a,
bez szans na nowe komputery? Wâtpië... Scena PC to poczâtki, ale ona
bëdzie coraz wieksza i tego chyba nic nie zatrzyma. I tu nastëpna
sprawa. He, he, he czy wiecie, ûe wielu amigowców w Polsce nie wie iû
na pc istnieje jakakolwiek scena? Tak jest!!! W praktycznie ûadnym magu
nie moûna sië o tym dowiedzieê.
Akira/STC & S!P
(c) KASZTAN MAG