Wydaje mi sië, ûe organizatorzy rozmaitych Cparty jakby z lekka zapomnieli, ûe mamy obecnie rok '95 a nie powiedzmy '92 czy '93 (nie wspominajâc juû o tym, ûe wkrótce bëdzie '96). O ile w warstwie organizacyjnej party stajâ sië coraz lepsze, o tyle jeôli idzie o organizacjë rozmaitych kompotów jakby od dîuûszego czasu drepczemy w miejscu.

Tzn. struktura organizacyjna kompotów jest juû obecnie doôê archaiczna i nie przystaje do wspóîczesnoôci. Nadal - jak zawsze - mamy m.in. demo-compo i graphic-compo. Do wielu ludzi jakby nie docieraîo, ûe taki podziaî jest juû niewystarczajâcy. Tak sië bowiem skîada, ûe sprzët posiadany przez scenowców nie jest juû tak jednolity jaki kiedyô. Sâ ludzie majâcy A500 z 1 Mb RAM i sâ tacy, co majâ A4000 czy mocno podrasowane A1200.

Tym samym organizowanie jednego compo dla posiadaczy tak zróûnicowanego sprzëtu ma taki sam sens jak organizowanie np. wyôcigu, w których uczestniczâ sprinterzy, dûokeje na koniach i speedwayowcy na motorach. Efekt koïcowy jest îatwy do przewidzenia!

Wiele osób pisaîo juû na ten temat, wiëc nie bëdë sië rozwodziî nad bezsensem oceniania "jak leci" dema zrobionego na A500 i dema, do którego odpalenia trzeba A1200 z 6 Mb RAM (o HDD nawet nie wspomnë) czy picturków robionych na AGA i no-AGA. Sugerowaîbym wiëc organizatorom przyszîych party zróûnicowanie kryteriów ocen i wprowadzenie dodatkowych compotów. Moje propozycje to:

Demo compo:

1. Demo na A1200 w podstawowej konfiguracji

2. Demo no-AGA.

Ad.1 Uwaûam, ûe rozmaite rozbudowane dema na xx MB winny byê oceniane wyîâczenie poza konkursem (lub jeôli jest ich wiëcej winno byê specjalne compo z 1 nagrodâ). Zredukuje to (jak myôlë) rosnâcâ falë efektownych wizualnie dem skîadajâcym sië gîównie z animek, które z koderskiego punktu widzenia nie sâ czësto niczym nadzwyczajnym ale poniewaû wyglâdajâ zajebiôcie to wygrywajâ jak chcâ z nieraz znacznie lepszymi kodersko demami, których jedynâ winâ jest to, ûe koder ma gorszy konfig sprzëtu.

Ad. 2 W wypadku tego compa winno sië ono odbywaê gdy sâ co najmniej 3 dema no-AGA i tu równieû winna byê tylko jedna nagroda gîówna (cóû, A500 powoli odchodzi do lamusa i nie ma co zachëcaê grup do robienia dem na tym przestarzaîym sprzëcie < gwoli jasnoôci - sam mam A500, wiëc nie przemawia przeze mnie zasada "mam A1200 to pierdolë tych, co jej nie majâ">)

Tu chodzi o to, by nagrodziê czyjâô dobrâ pracë (wiadomo jest, ûe demo no-AGA nie ma obecnie wiëkszych szans na zajëcie w miarë przyzwoitego miejsca na compo). Oczywiôcie jeôli autorzy chcâ to mogâ to demo wystawiê w compo ogólnym, to juû zaleûy od nich. Podobnie jeôli nie bëdzie co najmniej 3 dem na tym compo wtedy chcâc nie chcâc idâ one do jednego wora.

Graphic compo

1. Grafiki na "goîâ" A1200 2. Grafiki no-AGA. 3. Konwert-compo

O ile pierwsze dwa compa nie budzâ chyba wâtpliwoôci o tyle pojëcie "konwert-compo" nie jest chyba zrozumiaîe dla wiëkszoôci czytelników. I nic dziwnego, poniewaû sam przed chwilâ je wymyôliîem.

Otóû moim zdaniem w tej kategorii winno oceniaê sië "jak leci", juû dla uproszczenia nie rozróûniajâc czy jest to AGA czy no-AGA, picturki, które nie sâ 100% oryginalnym dzieîem danego grafika.

Tzn. chodzi mi tu przede wszystkim o grafiki przerysowywane. Z caîym szacunkiem dla tych twórców, ale uwaûam, ûe nie powinni oni stawaê w szranki z tymi grafikami, którzy sami od A do Z wymyôlili i w pocie czoîa stworzyli swe dzieîa.

Ja wiem, ûe przerysowywaê teû trzeba umieê i teû trzeba poôwiëciê masë czasu na opracowywanie takiego rysunku... ale nie jest to do koïca fair w stosunku do nie przerysowywujâcych. Wiadomym przecieû jest, ûe grafika to nie tylko rysunek - tam winien byê przecieû pomysî, zakomponowanie detali itp. itd.

Uwaûam wiëc, ûe skoro na music-compo nie ocenia sië moduîów bëdâcych konwersjami znanych tematów czy teû zawierajâcych duûâ iloôê samplowanych sekwencji to trzeba byê konsekwentnym i przenieôê te zasady takûe na graphic-compo. Ale oczywiôcie idiotyzmem byîoby caîkowite odrzucanie tych prac. Stâd moja propozycja na zaîoûenie osobnego compa dla tych ludzi. Dziëki temu i wilk bëdzie syty i owca caîa, a ludzie którzy nie dorównujâ warsztatowo rozmaitym Frazettom czy Achilleosom nie bëdâ zgrzytaê zëbami gdy ich rysunek przegra z cholernie îadnâ ale przecieû "przeryskâ".

Zapewne kilka osób powie w tym momencie, ûe i owszem, moûna mnoûyê te compa od groma i trochë, tyle tylko, ûe im wiëcej konkursów tym mniej efektowne nagrody. Jasne, tak bëdzie. Ale - co z tego? Robienie dem z zaîoûeniem, ûe jest to komercyjne dzieîo, za które naleûy sië wynagrodzenie, kîóci sië chyba z sensem istnienia sceny, która przecieû z zaîoûenia nie miaîa byê komercyjna?

Przecieû obecnie moûna dorabiaê sobie robiâc rozmaite gry czy uûydy za duûo wiëkszâ kasë niû gîówna nagroda za demo w dowolnym polskim party. Czyû nie? Kto chce zarobiê szmal to zamiast robiê póî roku demo, za które bëdzie z 5 czy 10 albo i nawet 15 baniek (o ile zmieôci sië na podium a to nie jest pewne...) to w tym czasie moûe zrobiê jakâô sensownâ komercjë i olaê dema.

Nagroda w wypadku produktów scenowych winna byê raczej czymô w rodzaju zîotego olimpijskiego medalu; wyróûnieniem raczej honorowym niû finansowym.

Nie znaczy to, ûe sugerujë zrezygnowanie z cashu jako nagrody; uwaûam jednak, iû grupy nie powinny robiê dem TYLKO dlatego, ûe nagroda jest wysoka a dlatego, by pokazaê ûe sâ dobrzy albo i najlepsi, co zostanie docenione nagrodâ pieniëûnâ. I jeôli zamiast np. 10 baniek za 1-sze miejsce otrzymajâ 8 (a nastëpni odpowiednio mniej) to w sumie nie zrobi to chyba wiëkszej róûnicy dla nagrodzonych - a zaoszczëdzone pieniâdze bëdâ jak znalazî na nagrody dla tych nowych kompetiszonów.

Przy okazji chciaîem zauwaûyê, ûe kiedyô dema spreadowaîo sië wtedy gdy je ukoïczono; nie byîo "czajenia" swoich produkcji na jakieô Cparty (a jeôli nawet byîo to nie byîa to reguîa). Obecnie zaô zauwaûyîem, ûe polskie demka pojawiajâ sië niemal wyîâczenie na Cparty; ba - sâ one robione gîównie z myôlâ o party, demo-compo i ew. nagrodzie.

Niedîugo dojdzie pewnie do tego, ûe muzycy bëdâ robiê moduleski tylko do dem i na music-compo, zaô dema bëdâ spreadowane tylko wtedy gdy organizatorzy zapewniâ, ûe kaûde wystawione demo bëdzie otrzymywaîo co najmniej póî baïki!

Przeginam, wiem - ale widzë, ûe romantyczny okres ûycia ("make demo, not money! ") scena ma juû za sobâ. Wiem, ûe to byîo nieuniknione... ale jakoô trochë smutno.

LIFTER 23.08.95