Tak naprawdë chodzi tu przecieû o wywyûszenie siebie/nas kosztem jego/ich. A czy idzie tu po komputer, druûynë, markë piwa, kolor skóry, posiadane wyksztaîcenie itp. to juû nie jest waûne.
Porównywanie (tzn. glebienie) jednego komputera kosztem drugiego uznawane jest przeze mnie jako leczenie wîasnych kompleksów i próbowanie w îatwy sposób zyskania wôród czytelników maga miana "fajnego i ostrego goôcia". Fajny - bo im dowaliî! Ostry - bo nie liczyî sië ze sîowami. A nie musiaî sië liczyê, bo szansa, ûe jakiô amigowiec (czy pc-towiec w wypadku gdy bluzga posiadacz Amigi) to czyta to i wqrwi sië na tyle by napisaê polemikë jest tak niewielka, ûe praktycznie równa zeru. Moûna wiëc bluzgaê NIEMAL bezkarnie. Lecz tym razem MiRaSowi nieco podwinëîa sië noga...
.. Lecz do rzeczy! Oto cytaty z tekstów MiRaSa (w nawiasach) plus moje komentarze.
"Ano zapomnijmy przy 2 MB RAM o powaûnej pracy".
Hm, a cóû to jest "powaûna praca"? Jeôli myôlimy o animacji na 250 MB to faktycznie, moûemy zapomnieê. Jeôli chcemy odpaliê Lightwave to teû moûemy iôê na grzyby, bo potrzeba ze 2-3 x tyle, a najlepiej z 10 Mb. OK.
Ale "powaûna praca" to przecieû nie tylko grafiki w 24 milionach odcieni i 25 minutowe filmy animowane w rozdzielczoôci co najmniej 600x480. Gwarantujë, ûe do powaûnej pracy na Amidze (np. prowadzenie ksiâûki podatkowej dla Urzëdu Skarbowego; jak to nie jest powaûna praca to ja wysiadam, wystarcza w wielu wypadkach nawet Amiga z 1 Mb.
Edycja tekstu, pisanie moduîów, kodowanie gierki, granie w gierki itp. itd równieû jest moûliwe na sprzëcie, który nie ma procesora z 80 Mhz, HDD i 4 Mb Ram.
A przy okazji maîe pytanko - a ile trzeba mieê megsów na PC by np. odpaliê edytor tekstu spod Windows 3.0? Ile trzeba mieê megsów by pograê w ôredniâ objëtoôciowo gierkë? Od jakiej granicy pamiëci rozpoczyna sië "powaûna praca" na PC? Mam brzydkie podejrzenie, ûe dla PC 4 Mb to PODSTAWA by o czymkolwiek rozmawiaê, zaô 8 MB to taki przyzwoity standardzik, choê juû sîyszaîem o kilku grach dla których to stanowczo za maîo...
I kto tu musi dokupywaê pamiëê na dzieï dobry? Gwarantujë, ûe na standardowych 2 Mb A1200 moûna pograê w 99% gier robionych na ten komputer i odpaliê 90% uûydów. To úle? A jak jest w przypadku PC?
BTW - z zupeînie innej beczki: Szanowny Panie! Obrzucajâc konkurencjë nader prymitywnymi obelgami nie obraûasz ich a tylko obnaûasz swojâ ogólnâ gîupotë, poniewaû udowadniasz ûe nie masz lepszych argumentów niû pîaskie obelgi, wetkniëte co gorsza ni przypiâî ni przyîataî w artykuî.
Do czego pijë? Okreôlenia w rodzaju "Fast RAMu czy kiego tam dziadostwa" albo "Opus-Ochîapus" itp. sâ dla mnie przejawem zwykîego gówniarstwa i inteligencji na poziomie zdechîej glizdy.
Zresztâ sorry za të glizdë. Niesprawiedliwie cië tak okreôliîem. Nie spotkaîem w koïcu ûadnej glizdy, która obraûaîaby innâ glizdë TYLKO dlatego, ûe ta druga woli ryê w lesie a nie na îâce. Czîowieku - po prostu wstyd mi za ciebie! Bluzgaê teû trzeba umieê...
Prawdâ jest, ûe w A1200 koôci pamiâtki wpina sië na specjalnej karcie. Zgoda. Zamkniëta architektura Amig to jedna z ich najwiëkszych (jeôli nie najwiëksza) wada. Dziwi mnie jedno - Pc-towcy ciâgle wkîadajâ do swych maszyn rozmaite karty i pîyty i jakoô nie uwaûajâ tego za wadë. Przeciwnie - chwalâ to sobie! A jak raz okazuje sië, ûe do Amigi trzeba wîoûyê jakâô kartë - o jaki krzyk zaraz! Aj waj, jak mówiâ Ûydzi, popatrz pan: karta w PC - dobrze, karta w Amidze úle... I bâdú tu mâdry - toû to klasyczna zasada Kalego "jak Kali ukraôê krowy to dobrze, a jak jemu ukraôê to úle".
"Bez koprocesora to juû mëka". Niewâtpliwie z koprockiem robota (niektóra, jak np. renderowanie) idzie szybciej, ale to sië chyba nie tyczy TYLKO Amig, prawda? Zawsze lepiej go mieê niû go nie mieê... Typowemu graczowi czy np. mi, który szerokim îukiem omija programy graficzne typu 3D Studio i nie prowadzi milionów skomplikowanych obliczeï, koproc jest potrzebny jak eunuchowi prezerwatywa, wiëc standardowo w Amigach (które nie sâ stacjami roboczymi itp. urzâdzonkami, dla których ten ukîad to podstawa) koproca nie ma. A jak komuô potrzeba to sobie kupi i wstawi i caîa sprawa. Nic bardziej oczywistego. Ale widaê dla MiRaSa rzeczy oczywiste sâ zbyt trudne do pojëcia. Wspóîczujë rodzicom MiRaSa; no cóû, dziecko z takim IQ to jednak tragedia...
"Odpowiednio drogi monitor multisync"...
Taki monitor kosztuje dziô 10-12 mln zî. Drogo to czy nie? To juû kwestia gustu. Dla kogoô, kto kupuje np. dysk o pojemnoôci wiëkszej niû 1 Gb czy 16 Mb Ram naraz ta kwota nie wydaje sië wygórowana. Przy czym taki monitor nie jest bynajmniej czymô koniecznym do szczëôcia; znów kupuje go ten, komu zwykîy a taïszy o minimum 60-70% monitorek nie wystarcza. To tak jakbym ja omawiajâc konfig PC wmawiaî, ûe w jego skîad wchodzi KONIECZNIE dysk 1 Gb, profesjonalna i droga karta muzyczna oraz 32 MB Ram i procesor Pentium 130 MHz itp. A jak podliczë tego cenë to dopiero wyjdzie niezîa sumka i okazja do radoôci, ûe miaîbym na dwie A4000 i jeszcze by starczyîo na taksówkë do domu...
Prawdâ jest, ûe OBECNIE cena A1200 w takiej konfiguracji jest równa mniej wiëcej do 486 DX-2. Ale TYLKO dlatego, ûe jedyny wytwórca Amig niesîawnej pamiëci Commodore, (oby gniîo w piekle przez wiecznoôê) zbankrutowaî (a zbankrutowaî, bo wszystkie zyski z Amig wwaliî w... klony pc-ta, olewajâc totalnie marketing Amig i tworzenie nowych modeli! Dobrze mu tak!). Stâd przez ROK nie byîo NIGDZIE tego sprzëtu lub byîy jego jakieô ôladowe iloôci.
Hm, ile kosztowaîby dziô taki 486 DX-66 gdyby przez rok nabywcy nadaremnie szukali go w sklepie? Dla porównania - w sierpniu tamtego roku A1200 kosztowaîa z 8 mln zî. Dziô - chyba 16! A co to oznacza? Ûe sporo osób nie wiedzieê czemu chce NADAL jâ kupiê i w ten sposób podbija cenë. Prawda, ûe to dziwne? Ale pewnie to z winy tej ogîupiajâcej reklamy w TV i na kaûdym niemal sîupie, która gîosi, ûe nie masz komputera nad Amigë i Amiga rulez w kaûdym zastosowaniu... he he.
Co do psucia sië komputerów to prawdë powiedziawszy uômiaîem sië mocno, szczególnie z montaûu "powieszchniowego". Do tej pory myôlaîem, ûe istnieje tylko "powierzchniowy", ale widaê wynaleziono coô jeszcze lepszego. Dziwnie sië skîada, ûe gîównâ zaletâ stosowania montaûu powierzchniowego jest (zdaniem producentowi i serwisantów)... znacznie mniejsza awaryjnoôê tak montowanych ukîadów. No ale skoro nie ma go na PC to znaczy jedno musi byê do dupy, bo jakby byîo dobre, toby PC teû to miaîy, nie 8)?
A poza tym mogë sîuûyê adresami serwisów (w samym Wrocîawiu chyba z 10), które naprawiajâ pîyty montowane powierzchniowo. Autor zapewne usîyszaî news z 1992 czy nawet '93 roku, gdy polscy serwisanci faktycznie nie mieli urzâdzeï do napraw takich pîyt, poniewaû byîa to wtedy zupeîna nowoôê, i teraz go nagîaônia. Ma to taki sens jakbym ja ômiaî sië, ûe na PC nie ma lepszej karty graficznej niû EGA. Mocne, prawda? I "dobrze" ôwiadczy o autorze takiego argumentu.
Przejdúmy do Workbencha. Za co mu dopierdolimy? (a musimy, bo przecieû po to napisaliômy ten arytkles). Popatrzmy... O ty w mordë - "zjada" pamiëê po odpaleniu!!! SZOOOK. Nie wâtpië, ûe posiadacz np. Windows 3.0, po którego uruchomieniu iloôê posiadanej pamiëci Ram ZWIËKSZA sië o 30% (podobnie jak i szybkoôê komputera 8)) moûe sië nabijaê z pamiëcioûernoôci tego systemu... Jeôli dobrze pamiëtam to Workbench chyba ponad póî megsa nawet zjada, o ty w mordë, kto to widziaî takie marnotrawstwo pamiëci!
A w ogóle to gîównym a profesjonalnym kryterium oceny systemów operacyjnych jest jak wiadomo:
a) czy ma moûliwoôê walniëcia bitmapy w tle (MiRaS pierdoli zresztâ jak potîuczony, twierdzâc ûe dopiero w Workbenchu 3.0 moûna walnâê bitmapë w tle!),
b) iloôê kolorków, które moûemy wwaliê naraz na ekran.
Wszystko inne (elastycznoôê, przyjaznoôê itp. itd.) sië przecieû nie liczy... Wiëc Workbench suxx!
Multitasking... Hm, jak amigowcy majâ kompleks Dooma (a majâ, choê ostatnio mocno malejâcy) tak Pc-towcy majâ równie gîëboki (jeôli nie gîëbszy, no bo jednak gdzie gra a gdzie multitasking!) kompleks multitaskingu. I niech spróbujâ powiedzieê, ûe nie!
Dlaczego? - proste, bo jedno i drugie jest fajne i praktycznie przez dîugi czas byîo nieosiâgalne dla tego czy tamtego komputera! A co jest dla uûytkownika waûniejsze to odpowiedzcie sobie sami. Ja wolë multitasking!
A dlaczego - dla przykîadu: w chwili obecnej komputer (a mam biednâ starâ A500 z 2 Mb Ram... + parë stacji itp. badziewia) jednoczeônie sortuje dane w niewielkiej bazie, formatuje jednâ dyskietkë, kopiuje pliki z drugiej na trzeciâ, gra moduleski pobierane z Ram-dysku, a ja sobie siedzë przy edytorze i klepië ten tekst (tak tak - pisane na Amidze i nawet sâ polskie fonty, ja cië krëcë, to ten komputer moûe nawet takie rzeczy robiê?! zdumieje sië pewnie paru innych równie yntelygentnych jak MiRaS posiadaczy PC), a w innym jednoczeônie otwartym oknie mam otwarty tekst MiRaSa, który odczytaîem z mej Amigi z dysku w standardzie PC, z którego to tekstu wycinam cytaciki!
Nieúle jak na takie stare zîomisko z '86 roku, prawda? Zrób to który wszystko naraz na dowolnym Pentiumie, OK? Ja natomiast (jak myôlë) jestem w stanie zrobiê wszystko co moûe Pentium na dobrej A4000, choê nie przeczë ûe nie zawsze równie szybko... No ale mogë.
Multitasking ma kaûda najbiedniejsza nawet Amiga 500 z 0.5 Mb Ram i jest to tak integralna i oczywista jej czëôê jak klawiatura na PC... Tak, ûe nie zaimponujesz mi dziaîajâcâ gierkâ w jednym oknie i czymô tam w drugim. Rozumiem, ûe to rewelacja dla posiadaczy PC, ale dla Amigi to raczej nic nadzwyczajnego. Co prawda nie-dosowskiej gierki sobie w okienku na A500 nie odpalë, fakt, ale akurat mnie giercowanie niespecjalnie rusza, a jeôli juû nawet gram to wolë raczej wersjë peînoekranowâ;-).
Ponadto ja ten REALNY multitasking juû mam od dawna, a PC-towcy MOÛE bëdâ mieê, jeôli osîawiony Windows '95 W KOÏCU sië pojawi i bëdzie dziaîaê tak jak obiecano.... (a czytaîem w Bad News dowcipy co oznacza to '95 w nazwie...) Zaô co oznacza "beta" przy Windows '95 nie muszë chyba tîumaczyê!
Ciekawi mnie teû konfig maszyny, która udúwignie i Windows '95 i te
pootwierane okna z róûnymi rzeczami. Ciekawe ilu polskich pc-towców
staê bëdzie na takie ustrojstwo? Nawiasem mówiâc na Atari ST teû mieli
multitasking, chyba na zîoôê Amidze, poniewaû w paru oknach dziaîo sië
kilka róûnych rzeczy naraz. Tyle tylko, ûe jak np. odpaliîo sië demo w
jednym oknie to moduî odtwarzany przez player w innym okienku... dwa
razy zwolniî, bo procesor juû miaî doôê. Tak, ûe zobaczymy, poûyjemy,
drogi MiRaSie, ów multitasking na domowego i niedrogiego PC.
Póki co moûesz sobie policzyê: Amigi majâ multitasking od chwili
powstania, czyli od 1985. Obecnie mamy 1995, jakbyô nie
pamiëtaî. DZIESIËÊ LAT oczekiwania by na PC pojawiîo sië coô
zbliûonego. Nieúle jak na taki "zîom" jak Amiga, skoro sam wielki PC
przez 1/10 wieku nie moûe jej dojôê pod tym wzglëdem... A co oznacza 10
lat dla komputerów toû to prawie epoka caîa. Czyli stosujâc twój tryb
rozumowania: "PC jest o caîâ epokë za Amigâ".
A na PC, na którym pracujë, szlag mnie dziô trafiî, bo odruchowo
formatujâc dysk zaczâîem stukaê sobie na Wordzie, by potem zobaczyê, ûe
w momencie przeîâczenia sië do Worda formatowanie zostaîo wstrzymane...
Nie podoba ci sië instrukcja do Amiga Dos? Ja wiem - do Windows jest
taki fajny îadniutki podrëcznik, który tak jak mamusia za râczkë
poprowadzi i wszystko îadnie wytîumaczy, ûe aû myôleê nie trzeba, bo po
co... Cóû, jak szukasz îatwej lektury poczytaj "Ciuchcië" albo
elementarz! Dziwne jest, ûe ogóî amigowców jakoô nie ma kîopotu z tâ
instrukcjâ. Albo oni sâ inteligentni ponad miarë (thanx!) albo ty
jesteô poniûej ôredniej IQ... (wspóîczujë z gîëbi serca). Sam wybierz
co wolisz 8).
Co do samego helpa - patrz wyûej. Pamiëtaj tylko, ûe Windows robiony
jest z myôlâ o mnóstwie megsów na twardzielu, a Workbench nie, stâd
raczej ogranicza sië tam takie bajerki. Nie wiem kogo rajcowaîby
komunikat "wîóû dysk nr 23 by uzyskaê help i dysk 35 by uzyskaê help do
helpa". Zapewne w Windows '95 bëdzie zdigitalizowany film
(wiadomo - PC to true multimedia a szlachectwo zobowiâzuje)
video, gdzie goôê bëdzie udzielaî wyjaônieï gîosem w 435 wersjach
jëzykowych, z moûliwoôciâ ustalania akcentu i wysokoôci gîosu.
Co to jest w koïcu z 500 Mb na system, skoro sâ juû dyski o pojemnoôci
mierzonej w Gb? Pojawi sië po prostu coô w rodzaju "Pentium 200
Mhz, CDROM 8-speed & 6 Gb HDD required" i po ptokach; PC-towcy
zgrzytajâc zëbami ruszâ do sklepów i na gieîdy... Co im innego zostaîo?
Podobno teû w Amidze moûna na twardzielu zamontowaê TYLKO programy
dosowskie? Skoro tak idziemy na ukîad: jeôli jest to niemoûliwe to
niczym nie ryzykujesz, zatem umówmy sië, ûe kaûdy dysk z programem
nie-dosowskim, który zainstalujë na HDD albo publicznie zjesz albo
wsadzisz sobie w dupë. Ja zaô zrobië to samo z kaûdym N-DOS programem,
którego nie bëdë w stanie zainstalowaê. No co? Umowa stoi?
To, co napisaî MiRaS w sumie starczy by zakoïczyê wszelkâ dyskusjë,
poniewaû udowadnia, ûe KOMPLETNIE nie wie o czym pisze, albo moûe
podpiera sië opiniami ludzi, którzy majâ kumpla, który ma kumpla, który
tydzieï temu kupiî Amigë i juû wie o niej wszystko. Ale dla samej
zasady ciâgnijmy to przedstawienie...
Jedno pytanko - czy widziaîeô kiedyô Z BLISKA Filemastera albo
Directory Opusa? (i nie myôlë tu o screenach w gazetach!). Tak sië
fajnie skîada, ûe pracujë na PC a w domu mam Amigë, stâd mam moûliwoôê
korzystania z Norton Commandera i Filemastera. I powiem po prostu, ûe
Filemaster jest (dla mnie) przyjaúniejszy i ELASTYCZNIEJSZY. Przy czym
przyznajë sië, ûe NC znam raczej po îebkach (co nie znaczy, ûe uûywam
tylko F5 i F8 oraz F3, nie tak úle nie jest, uûywam jeszcze F10 oraz
paru innych klawiszy:-).
Otóû znacznie milej pracuje mi sië z Filemasterem niû z NC (Directory
Opusa po prostu nie lubië, ale mniejsza z tym). A dlaczego? Cóû -
dziecinnie prosta obsîuga, doskonaîy i natychmiastowy help i moûliwoôci
WÎASNEJ konfiguracji tego programu oraz modyfikacji zawartych tam
"fabrycznie" opcji zgodnie z naszym gustem.
Przy czym przyznajë, iû Dos-Navigator jest fajnym programem. Nawet ma
parë bajerków jakby wprost wziëtych z Amigi i ogólnie bije NC na gîowë
i jest godnym przeciwnikiem Directory Opusa i Filemastera.
Brak jëzyka polskiego na Workbenchu. Cóû, wspomniaîem juû co myôlë o
dziadowskiej firmie Commodore, która w koïcu speîniîa marzenie swego
ûycia i zbankrutowaîa. Co nie zmienia faktu, ûe Workbench po polsku
jest. A ûe spolszczyli go sami amigowcy? A jaka to kurde róûnica
KTO to zrobiî? Waûne, ûe jest i kto chce ten ma. Ze swej strony
wolë jednak angielski poniewaû wiem, ûe "cancel" to "cancel" i nie
muszë myôleê co oznacza tak naprawdë komenda w rodzaju "zaniechaj" czy
"pozostaw". Nie muszë sië teû dziwowaê, ûe "open" spolszczono jako
"otwóz" (to chyba albo w Wordzie 2.0 albo 6.0 - w kaûdym razie gdzieô
to widziaîem!!!). Cóû, a ja wolë "open"...
Taaa... w koïcu MiRaS z widocznâ niechëciâ przyznaje, ûe demka na Amigë
sâ caîkiem, caîkiem. Oj ciëûko mu to przez gardîo przechodzi, facet po
prostu wyraúnie cierpi, stâd zaraz w nastëpnym zdaniu dla polepszenia
samopoczucia strzeliî z obcasa w Motorolë i zaraz mu lepiej. Hm,
skinowskie maniery, czyû nie?
Prawdë mówiâc wywaliîem gaîy na wierzch usiîujâc zrozumieê czemu
MiRaS ma za zîe Amidze, ûe do demek wykorzystuje "tricki
sprzëtowe". Co to zakazano tego?! I zresztâ ûadne tam tricki tylko
ZWYKÎE wykorzystanie specjalizowanych ukîadów w Amidze!
Gdybym ja zarzuciî PC-tom, ûe duûâ szybkoôê renderowania zawdziëczajâ
"trickom sprzëtowym" czyli np. procesorowi Pentium z koprocesorem to
chyba pc-towcy by mnie ômiechem zabili! Wiem, ûe trudno Ci MiRaSie
przeûyê fakt, ûe ten badziewiasty sprzët przyprawia momentami
posiadacza Najlepszego Komputera w Uniwersum o bolesny syk zazdroôci...
ale takie jest ûycie.
Ja jako amigowiec zazdroszczë paru rzeczy posiadaczom pc-tów ale nie
robië z tego tragedii! I nie udowadniam na siîë, ûe mimo tego to i tak
ten sprzët moûna o kant dupy potîuc. Staê mnie na jaki taki
obiektywizm.
"Tam gdzie potrzebna jest siîa procesora Amiga wysiada".
Zgadza sië, bo nie po to projektowano Amigë z dodatkowymi ukîadami by
potem korzystaê TYLKO z samej siîy obliczeniowej procesora. Na tej
samej zasadzie mogë powiedzieê "merc jest fajny, ale tam gdzie
dochodzi do ciâgniëcia pîuga po polu to on wysiada". Prawda,
ale on przecieû nie jest akurat do tego, nie?
Amiga zawsze miaîa niezbyt szybkie procesory ale gîównie dlatego, ûe
wiadomo byîo, iû bëdâ one wspomagane tymûe dodatkowymi ukîadami. I
dziëki temu 14 Mhz w A1200 od biedy wystarcza, podczas gdy na PC 14 Mhz
to dziô po prostu dno i metr muîu a od biedy to trzeba co najmniej 386
z 40 Mhz. Czyû nie?
"Pseudo-doomy" na Amigë obecnie nie majâ juû 1/4 ekranu i nie sâ juû
shitowate. Posiadasz informacje z okolic '93 roku. Idú se na gieîdë i
popatrz na jakâô "doomowatâ" gierkë na A1200. Pewnie, ûe mimo wszystko
Pentium to nie jest, no ale... popatrz sobie w rewanûu na grë w rodzaju
"Lion King" czy "Super Stardust" na A1200 i PC - tu z kolei Amiga
rulez, bo nawet na A500 scroll ekranu jest pîynny, bez wyczuwalnych
szarpniëê... Zresztâ "Stardust" jest ûaîosny na kaûdej konfiguracji PC
- zobacz przelot przez tunel na Amidze i PC...
Ciekawe teû skâd wiadomoôci o poboûnych ûyczeniach Amigowców by Intela
szlag trafiî? To raczej PC-towcy winni sîaê takie ûyczenia po aferze
Pentiuma z bîëdami, czy teû gdy sië im przypomni, ûe Intel jaki by nie
byî to i tak widzi naraz caîe 64 Kb pamiâtki (bez trybu protected), itp. itd.
Macintoshe = "zgniîuszki"... Wykrztuô to z siebie MiRaSku,
wykrztuô" "wszystko co nie PC suxx, PC Über alles!!!",
mi to nie przeszkadza, i tak juû mam o tobie okreôlone zdanie...
Rozumiem, ûe kaûdy komputer (nie tylko Amiga) który nie jest PC-tem
budzi tym samym twe obrzydzenie, ale chwaliê to sië nie masz czym...
Ho ho... Przyznajemy, ûe DeLuxe Paint ma jakieô zalety, no no... Ale
moûe wspomnijmy jeszcze skoro juû chwalimy - o Scali, czyli
niesamowitym programie do graficznej prezentacji danych w TV (wszystkie
informacje w np. studiu sport, w czasie meczów, w Wiadomoôciach, itp.
to Scala i Amiga, podobnie jak i czoîówka bloku reklam).
Tu wytknë jednâ rzecz PC-towi: praktycznie zerowa moûliwoôê wspóîpracy
z TV, magnetowidem, itp. (multimedia...? he he 8)) Co tu mówiê - co ma
zrobiê posiadacz PC-ta aby dokonaê rzeczy bardzo dla amigowców prostej:
uruchomiê video, zrobiê stop-klatkë, wrzuciê jâ (tzn. zatrzymany obraz)
na monitor komputera, dorobiê np. napisy albo zmiksowaê z innym obrazem
i zgraê efekt na taômë?
Odpowiedú brzmi - albo sië pochlastaê albo wydaê POTWORNE pieniâdze na
rozmaite karty itp. Moûecie wiëc reklamowaê sië, ûe PC to "real
multimedia, true multimedia", itp. ale tu akurat Amiga rulez!
(zajrzyjcie do dowolnego PORZÂDNEGO studia telewizyjnego: Mac i Amiga,
Amiga i Mac, a PC to tu akurat bez obrazy - co najwyûej ôwiatîami
steruje...)
Moduîy na Gravisie w sumie wcale nie brzmiâ gorzej niû na
Amidze... ale i lepiej teû nie! A dlatego, ûe wiëkszoôê tych
moduîów to nic innego jak moduleski z Amigi. Tak tak, posiadacze
PC, po prostu wrzuêcie sobie taki moduîek na jakiô plajerek z
equalizerem, który pokazuje iloôê kanaîów. Jeôli bëdâ 4 - wszystko
jasne.
16-bitów oczywiôcie brzmi lepiej niû 8, ale tak sië skîada, ûe
wiëkszoôê amigowskich muzyków posiada samplery 8-mio bitowe i takie
sample robi, stâd 16-bitów w Gravisie sîuûy czësto do szpanowania przed
kumplami. Ofcoz doîâczone do Gravisa moduleski na wszystkie kanaîy i
16-bitów sâ czadowe, ale... ile ich jest?
Hmmm... dlaczego grafika na Amidze wyglâda lepiej niû na PC, nawet przy
mniejszej iloôci kolorków... Cóû, wszystko przez chamskâ rozdzielczoôê
Amigi, o caîe 6 pixelków wiëkszâ... Ômiech bierze na takie argumenty.
(A przy okazji - Amigë moûna przeîâczyê w tryb NTSC, i nadal ta grafika
wyglâda jakby tak samo, tzn. lepiej (ja tego nie powiedziaîem, to
opinia MiRaSa).
Argument o uûywaniu marnych monitorów równieû odpada, poniewaû spora
czëôê amigowców chëtnie uûywa monitorów SVGA i VGA (potrzeba tylko
przejôciówki za caîe 10 zî). Telewizorków to uûywajâ gîównie gracze i
ci, którym akurat padîy monitory (a co robi wtedy posiadacz PC? Pîacze
i niesie go do naprawy, a komputer stawia pod stoîem, bo nie ma co z
nim zrobiê; amigowiec zaô przekîada kabelki... to tyle w kwestii
"elastycznoôci sprzëtu").
A przy okazji - w pracy mam moûliwoôê oglâdania tych samych obrazków na
PC i Amidze, nawet na tym samym monitorze (multisynku) i na Amidze
wyglâdajâ one faktycznie lepiej! Ale moim zdaniem jest to raczej "wina"
ksztaîtu pixeli na PC i Amigë (ja ktoô ciekawy niech weúmie szkîo
powiëkszajâce i porówna; róûnica jest widoczna!) Ale na to juû nic nie
moûna poradziê, tzn. nawet najlepsza nowa karta za miliard zî teû nie
pomoûe... Wyrazy wspóîczucia.
OK, bëdë koïczyî. A oto jakûe odkrywcza pointa:
NIE MA LEPSZYCH I GORSZYCH KOMPUTERÓW. SÂ TYLKO MÂDRZEJSI I GÎUPSI
ICH UÛYTKOWNICY...
Dowód: ogólny lamer i kretyn choêby miaî i Pentium z 200 Mhz
itp. nie zrobi lepszej gry czy dema (w ogóle nic nie zrobi prócz grania
w Doom czy coô w tym stylu!) niû inteligentny posiadacz A500 (i
odwrotnie, kretyn na A4000 nadal bëdzie kretynem; znam takie
przypadki...)
LIFTER