Amiga 1200 (bo o 500, 2000 czy teû 600 szkoda pisaê) nawet z twardzielem jest niestety nie tym, co tygrysy lubiâ najbardziej. Dlaczego? Ano zapomnijmy przy 2MB RAMu o powaûnej pracy. No to trzeba kupiê te 4MB jakiegoô Fast-RAM'u, czy kiego tam dziadostwa. No, przepraszam, do tego czegoô jest potrzebna jeszcze specjalna karta, bo w A1200 nie ma normalnych podstawek na pamiëê.

Hmmmm, teraz to juû jakoô dziaîa, nawet renderowaê moûna caîkiem miîo, no ale bez koprocesora, to juû mëka. No to czemu by nie koprocesor? Teraz jeszcze maîy skromny monitor multisync, odpowiednio drogi, bo musi dziaîaê od 15khz w górë. No i mamy juû nasz wyôniony super sprzët... Amigë.

Tak, mamy "super" konfiguracje. A ile wydaliômy pieniëdzy? Zapewniam Was, ûe doôê sporo, cenowo taka Amiga 1200 jest juû zbliûona do 486DX-2 66. No i co dalej?

Zawsze moûemy kupiê sobie Amigë 4000. No dobrze, zaglâdamy do cennika, jest tam sobie ta A4000, ma sobie 6MB RAM ba, ma nawet twardziela 640MB (kto by pomyôlaî) a procesor w niej Motorola 68030 EC. Czyli jeden z najsîabszych, jeôli chodzi o rodzinë tych lepszych. To odpowiednik czegoô w stylu 486DX-33. Cena.......... usiâdúcie mocno zapnijcie pasy i... uwaga! 68 milionów starych zîotych!

Ten sam cennik podaje cenë komputera Pentium wyposaûonego w 8 mega RAM'u, twardziela 540, CD-ROM Mitsumi x2, Sound Blastera 16 AISP, oprogramowanie na pîytach CD (w tym Encarta!), MS Windows i DOS6.2, monitor 15 calowy cyfrowy. I ten drobiazg kosztuje... 45 milionów (bez VAT) . I kto tu mówi o "tanich, domowych komputerach Amiga".

>> 45 + 22% to daje okoîo 55 mln. A Amiga byîa tania i domowa w '88-'92 :><< Co by tu jeszcze...

"Tani" komputerek Amiga jest bardzo fajny do... psucia. Pomyôlmy sobie o tym montaûu powieszchniowym. Sama rozkosz, zwîaszcza gdy ktoô nie ma komputera na gwarancji. A jak wszyscy wiemy, Amisia ma skîonnoôci do psucia dosyê konkretne. Wystarczy coô nie tak zmieszaê w porcie joysticka. I co? Moûe sië skoïczyê w wielu przypadkach wymianâ caîej pîyty (czyli prawie caîej Amigi). Lecim dalej...

A, super Workbench 3.0 ma same zalety... No przecieû, super system, wspaniaîe bajery i te sprawy. Nic z tego, moi drodzy (parafianie). Workbench 3.0 jest wspaniaîy, ale pod warunkiem, ûe z niego nie korzystamy. Po pierwsze lekko zjada pamiëci, i ûeby odpaliê coô wiëkszego przy 2MB RAM, to trzeba nieco nacudowaê. No ale jak mam 4MB FAST'u odpowie oburzony posiadacz Amigi...? No to razem masz 6MB RAM i sië ciesz, odpowiem!

Jadziem dalej z tym koksem, po raz pierwszy w historii Workbench posiada moûliwoôê podîoûenia dowolnej bitmapy w tle. Brawo, nawet w 256 kolorach. Niesamowite to osiâgniëcie jest na tyle super, ûe aû jestem w szoku. A tymczasem w takim Windows moûemy sobie walnâê bitmapë nawet w true-color i spokój. Inna sprawa jak profesjonalnie "szybko" dziaîa system z podîoûonâ 256 kolorowâ bitmapâ. Ale mniejsza z tymi bitmapami, jeszcze spaê nam nie dadzâ i co bëdzie... (-:

Ktoô coô miaî do OS2/Warp? Hmmmm, chyba sië nie pracowaîo za wiele na nim. Nie mam zamiaru polemizowaê, ale i tak OS2/Warp chodzi spoko na 4 megaczach, dziaîa w miarë szybko i tak dalej. Ale mniejsza z tym, przecieû to tylko jeden z wielu systemów dla peceta. Nie podoba sië OS2/Warp to moûe chociaû zadowoli nas Windows 95.

Ktoô moûe sië spytaê, gdzie to osîawione Windows'95? No bëdzie miaî racjë, ale Microsoftowi udaîo sië raz zrobiê mâdrâ rzecz. Bez wiëkszego kîopotu moûna bowiem zainstalowaê sobie wersjë beta. Chodzi to coô wspaniale... Moûna jeszcze lepiej. Na jednej partycji instalujemy OS2/Warp, na drugiej Windows'95 a jeôli to jeszcze za maîo to na trzeciej moûemy sobie walnâê DOS'a oraz Win'a 3.1. I co powie na to Amiga? A my sobie spoko odpalamy komputerek, ukazuje sië îadne menu z logo IBM'a i moûna wybraê partycjë startujâcâ.

No i moûe jeszcze sîowo o multitaskingu na PC. Co prawda do tej pory nie miaîo to sîowo peînego znaczenia, ale OS/2 Warp oraz Windows'95 nadajâ temu sîowu inne znaczenie. Jak? Ano moûemy sobie odpaliê w okienku (!!!) OS'a jakâô gierkâ, albo demo, w tym samym czasie bawiê sië modemem, a po drodze jeszcze kopiowaê coô Dos Navigatorem w kolejnym oknie. Moûna sobie jeszcze w nastëpnym okienku uruchmiê jakiô program spod Windows, i to naprawdë dziaîa!

Wbrew pogîoskom dziaîa caîkiem przyjemnie. A Microsof pokazaî jak to w okienku Windows'95 moûna pograê sobie w X-Wing'a. Proste, prawda? A gdzie tu amigowiec moûe odpaliê sobie niedosowâ gierkë w okienku. Odpowiedú? Nigdzie!

Ale wróêmy do Workbencha (a przy Windowsach zostaïmy). Sprawa podrëcznika: jeôli ktoô miaî w rëku kiedyô oryginalny podrëcznik od Windows, to wie co to znaczy poûâdna instrukcja obsîugi. Jest to bardzo grubaôna ksiâûka (kilkaset stron), która tîumaczy wszystko i mówi o wszystkim, czego czîowiek zapragnie. A w instrukcji obsîugi do Workbencha... hmmmm. Inna sprawa to ôwietny okienkowy system pomocy, czyli HELP. Jest to prawdziwa interaktywna pomoc. W przypadku Amigi... lepiej przemilczë bo moûna umrzeê... ze ômiechu!

A teraz co do tych zbëdnych viewerów. Ludzie! jeôli widzieliôcie systemowy viewer Amigi, to chyba wiecie co to jest za shit! Ma problem nawet z gîupim GIF'em a co dopiero z czym innym. Niech ktoô spróbuje tym obejrzeê jakiegoô JPEG'a albo coô w stylu TIFF'a. Zapomnijmy. Po co sië denerwowaê. Ano wîaônie przeglâdarki - sâ oczywiôcie róûne rozbudowane oglâdarki, np. doôê przywoity VIEWTEK, ale bez przesady! Czy wiecie, ûe taki JPEG sië rozpakowuje coô okoîo 2 minut?? A pecetowski QPEG robi to prawie w czasie rzeczywistym (a maksymalnie kilka sekund).

Lecim dalej z tym koksem, i wróêmy jeszcze raz do super inteligentnego i wspaniaîego Workbencha. Jeôli chcemy zainstalowaê jakieô cudo na twardzielu to po pierwsze owo cudo musi byê nagrane na dysku DOSowym. Ten DOS nie ma oczywiôcie nic wspólnego z pecetowskim. Jeôli juû ten warunek jest speîniony, to zaczyna sië droga przez mëke, no chyba, ûe programik ów dysponuje czymô w rodzaju instalera na twardziel. Jeôli nie... wystarczy skopiowaê coô z tego katalogu do innego, z tamtego do jeszcze innego, a tu cóô jeszcze i gotowe... Sama radoôê.

File Master albo Directory Opus (chyba ochîapus) bijâ wielokrotnie pecetowskie nakîadki? Chyba ze ômiechu umrë zaraz. Nie wiem jak to z Norton Commanderem (bo osobiôcie tego nie uûywam), ale wystarczy odpaliê takiego Dos Navigatora, ûeby te wszystkie amigowskie nakîadki poszîy sië... O Dos Navigatorze juû co nieco pisaliômy, wiëc moûe sobie podaruje szczegóîowy opis przyrody. Przypomnë tylko, ûe DN jest programem shareware, a ûeby byîo ômieszniej zostaî napisany w Rosji. Iloôciâ funkcji bije kaûdâ nakîadkë na gîowë, czy to na PC czy na Amidze.

Jëzyk polski w Workbenchu? Niestety nie ma lekko, dobrze wiemy i trzeba owo cudo zamawiaê oddzielnie, jak szkoda... A tymczasem Microsoft nieco wczeôniej pomyôlaî i okienka sâ elegancko spolszczone... Inni powaûni producenci oprogramowania takûe myôlâ o polskim rynku. A amigowcom pozostaje jedynie samemu spolszczaê...

Teraz co do demek i procesorów. Faktycznie, demka na Amigë sâ bardzo îadne. Ale to nie znaczy wcale, ûe owe "cudowne" procesory Motoroli sâ takie mocne. To, ûe demka sâ takie a nie inne wynika z kilku faktów. Przede wszystkim sâ one oparte gîównie na trikach sprzëtowych, zabawy z blitterem i te sprawy. Tam gdzie potrzebna jest siîa procesora, to Amiga wysiada, co wystarczy obejrzeê sobie na przykîadzie chociaûby takiego pseudo-dooma na Amidze. Shit totalny, screen gry na 1/4 ekranu... bez komentarza.

A procesory pecetowskie robiâ sië coraz taïsze, w przeciwieïstwie do Motoroli. I poboûne ûyczenia amigowców, ûeby Intela i spóîkë szlag trafiî jakoô nie pomagajâ. Pecetowskie procesory sâ z roku na rok szybsze. A Motoroli? Chyba jedynie droûsze. Zresztâ "siîë" Motoroli najlepiej widaê na Zgniîuszkach, czyli Mac'ach. W pracy mam takie jedno cudo wyposaûone w procesor 68020. Strach na tym pracowaê, takie to jest "szybkie"...

Brak dobrego programu graficznego??? Tutaj mogë przyznaê nieco racji, bo faktycznie coô jak Deluxe Paint w nowej wersji nieco by sië przydaîo. Ale powoli...

Zacznijmy od shareware'u, tutaj mamy coô tak fajnego jak Image Processor, nieco topornie wykonany ale bardzo rozbudowany programik, mamy Neopaint'a ze stajni NeoSoftu, to takie sztandarowe programiki dla DOS'a. Jest teû Deluxe Paint, ale niestety tylko w wersji 2.0 enhanced, ostatnia wersja nosi bodajûe numer II v3.3. W Windows jest juû o niebo lepiej, od takiego Photo Styler'a zaczynajâc, poprzez stosy programów do grafiki wektorowej, a na Fractal Design Painter koïczâc. Zwîaszcza ten ostatni jest super bajerem dla grafików. Przykîadowo moûna sobie wybraê rodzaj podîoûa (!!!) na jakim malujemy. Moûe to byê np. papier albo pîótno.. i tak dalej!

Moduîy na Gravisie brzmiâ gorzej niû na Amidze? 8 a 16 bitów bez ûadnej róûnicy? Wolne ûarty, Gravis daje dúwiëk LEPSZY niû odtwarzacze kompaktowe!!! Kto nie wierzy (oj, nieîadnie byê niewierzâcym) niech sobie posîucha tych kilku MIDów doîâczonych z Gravisem... Przy okazji polecam teû posîuchaê moduîów opartych na 16 bitowych samplach, sâ NIESAMOWITE.

No ale, ûeby to usîyszeê trzeba mieê jeszcze odpowiedni sprzët, zalecany jest sprzët klasy HI-FI, najlepiej z procesorem dúwiëku SURROUND (bo i takie bajery ma Gravis), moûna teû uûywaê dúwiëku przestrzennego, co w poîâczeniu ze specjalnym heîmem daje nam przepustkë do ôwiata VIRTUAL REALITY, przykîadem moûe byê tu specjalna wersja DOOM'a... Komu nie starcza Gravis moûe kupiê sobie profesjonalne karty Turtle Beach Sound, które sâ uwaûane za jedne z najlepszych i uûywane np. w studiach dúwiëkowych, w radiu i telewizji. Przy tym wszystkim sâ tanie. A taka skromna 16 bitowa karta dúwiëkowa do Amigi, majâca 12 kanaîów kosztuje bagatelka 20 milionów. Przy 5 milionach za Gravisa (16bit, 32 kanaîy) jest to nieco ômieszne.

Teraz odpowiedzmy sobie na pytanie, dlaczego grafika na Amidze, nawet w maîej iloôci kolorów wyglâda lepiej niû na PC. Przede wszystkim duûe znaczenie ma tutaj roúdzielczoôê, pecet ma po prostu standard NTSC, czyli amerykaïski, 320x200. Amiga ma minimalnie 320x256, i od razu jest na lepszej pozycji. Po za tym sporo robi monitor. Na pececie uûywane sâ wysokiej jakoôci monitory, które pozwalajâ na osiâgniëcie doôê sporych rozdzielczoôci, amigowcy tym czasem radzâ sobie przy pomocy zwykîych telewizorków, w skrajnych przypadkach commodorowskimi monitorami.

Rozwiâzanie takie jest taïsze niû monitor SVGA, ale jakoôê obrazu jest zdecydowanie gorsza niû na monitorze SVGA. I stâd wady rysunków czy grafik sâ w "naturalny" sposób maskowane. Za to jest problem z trybami wyûszymi niû 640x256, bo obraz zaczyna sobie drgaê. Tzw. interlace jest zmorâ amigowców, bo ûeby go zlikwidowaê trzeba korzystaê z monitorów MULTI-SYNC, i to jeszcze o specjalnie rozszerzonym paômie (od 15khz) czyli doôê kosztownych.

/MiRaS/Independent & JTX/DL - additional help/

(c) WildCard

>> tu teû pozostawiîem pisownië takâ, jaka byîa w oryginale<<

MIron: Dlaczego do opisywania konkurencyjnego komputera deleguje sië zawsze najwiëkszego ignoranta?