Wiem, ûe poôród czytelników FA nie ma zbyt wielu ludzi, którzy czytujâ mag pt. "Legion" (i jakoô mnie to nie martwi). Miaîem okazjë zapoznaê sië z jego #5 numerem (z innymi teû, ale to nie ma nic do rzeczy).

Nie bëdë zawracaî wam gîowy moimi refleksjami. Przejdúmy do rzeczy istotnych. Tak sië dziwnie skîada, ûe znalazîem tam parë artów... z FA! Tak!

A mianowicie:

"Humor z zeszytów szkolnych" Mavericka

i

"Szkoci i nie tylko" Yossariana. Co wiëcej, byî teû tekst Carramby z Barbapapy #4 (bodaj) pt. "Coô o kobietach".

Ponadto mam teû powaûne podejrzenia co do zamieszczonych w Legionie praw Murphy'ego, które wyglâdajâ mi na ûywcem zerûniëte z FA (i mogë na ûyczenie to udowodniê - zobaczcie na ich notacjë i kolejnoôê, którâ w FA dobieraî tîumacz, wybierajâc je z ksiâûki na chybiî trafiî). Zadziwiajâca zbieûnoôê! Po prostu cud albo...

Co îâczy te wszystkie arty - ha, pod tymi wszystkimi tekstami widnieje ten sam podpis: LECLERC/ZM8. I nie ma NAJMNIEJSZEJ wzmianki o tym skâd autor je zaczerpnâî ani kto byî PRZEDTEM pod nimi podpisany. Tzn. pod dwoma tekstami widniaîo np. "reedit", czy "zebraî i wklepaî". Pod trzecim i czwartym nie byîo NIC.

Zdumiony nieco tym faktem (ja jak ja - ale autorzy tekstów to dopiero mieli miny!) napisaîem do Leclerca by wyjaôniî të sprawë.

Leclerc zareagowaî szybko (trzeba przyznaê) i w liôcie wyjaôniî, ûe te teksty to dostaî od kolegi na kartce itp itd. Miaî nawet napisaê oôwiadczenie w tej sprawie do FA, ale Z MOJEJ WINY (tzn. delaja w odpowiedziach) nie dostaîem go do dziô. Ale myôlë, ûe co sië odwlecze to nie uciecze...

W kaûdym razie wyjaônienia Leclerca jakoô nie bardzo mnie przekonaîy. I owszem, spotkaîem sië juû w tekstami z FA w Internecie (ale wtedy sië nikt po nimi nie podpisywaî jako autor) i nawet w ksiâûkowym zbiorze dowcipów (! a tak, moje antyreklamki z dawniejszych FA) lecz i tu NIKT nie byî pod nimi podpisany. Wyciëto teû wtedy moje komentarze (podpisywane tu i tam), co oznaczaîo, ûe ktoô jednak nad tym posiedziaî.

Natomiast w jednym z tekstów Leclerka znalazîem swoje... dopiski!!! Czyli ûadne tam przepisywanie z kartki, którâ daî kolega a po prostu raz-ciach-ciach kilka ciëê, wykasowanie znaczków robiâcych kolorowe fonty w FA, zmiana xywy na dole... i mamy kolejny art do kolekcji text-writtera (a wîaôciwie text-rippera).

Gwoli wyjaônienia - nie mam pretensji o rippowanie. Mam pretensjë juû nie nawet o wyciëcie xyw autorów. Mam pretensje o podpisanie ich xywâ "autora", który w ten sposób korzystaî z cudzej pracy... Tak czy siak nieîadnie.

I tak sobie jakoô myôlë, ûe co jak co, ale xywë to ten goôê dobraî sobie odpowiednio (czy pamiëtacie jeszcze kim byî Leclerc z "Allo allo"?)

Innych potencjalnych "autorów" lojalnie ostrzegam, ûe mam dobrâ pamiëê i czytaîem praktycznie niemal wszystkie magi na polskiej scenie, wiëc bëdë bezlitoônie wyîapywaî i piëtnowaî takie LAMERSKIE zagrania...

LIFTER

PS. Tak z zupeînie innej beczki - muzyka w Legionie #5 jest w 100% rippowana (pamiëtacie takâ gierkë "Cubulus" - no to posîuchajcie modów!), o czym nie ma najmniejszej wzmianki (o autorze teû gîucho - muzyka po prostu jest i cicho sza...) Niby nic a smrodek znów czuê. Czyûby redaktorzy wychodzâ z zaîoûenia, ûe ich maga czytajâ tylko nieliczni i nowi ludzie na scenie, wiëc kaûdy, nawet najbardziej prostacki, kant sië uda, bo nikt nie pamiëta dawnych magów czy gierek???

PPS. Drogi Cyklonie (B?), chciaîem pogratulowaê ci wspaniaîego wiersza w tymûe Legionie. Doprawdy jesteô znakomitym poetâ. To fakt niepodwaûalny. Gratulacje. Oczywiôcie fakt, ûe niejaki Julian Tuwim splagiatowaî go o dobrych 40 lat WCZEÔNIEJ o niczym przecieû nie ôwiadczy. Zresztâ Tuwim byî Ûydem, a to wszystko wyjaônia. Prawda, ûe zrobiî ci chamski numer, podpisujâc TWÓJ wiersz SWOIM nazwiskiem i nawet nie zajâknâî sië o twórcy oryginaîu? Jakby nie ûyî tobym go chyba za to zabiî. Zasîuguje na to!