Kaî, czy kawaî ? P rzynosi ojciec kanibal do domu trumnę, a niezadowolone dzieci wrzeszczć - znowu konserwa. **** Idzie ojciec kanibal z synem przez las i spotykajć na őcieţce starć kobietę. Syn z zapaîem w oczach pyta: - Tato, jemy? - Nie ruszaj, taka stara, tîusta, moţe i jakegoő paskudstwa się od niej nabawimy. Idć dalej i sptykajć mîodć pięknć dziewczynę. Syn pyta: - Ojciec jemy? - Nie, tć weűmiemy do domu, a mamę zjemy! **** Co to jest - 100 zębów i para oczu? - Krokodyl. A sto oczu i para zębów? - Zebranie kombatantów. **** Czym róţni się trampolina od Ţyda? - Po trampolinie nie skacze się w oficerkach. **** Przychodzi milicjant do sklepu elektrycznego i mówi: - Proszę spalonć ţarówkę. Zdziwiona ekspedientka pyta: Po co panu spalona ţarówka? - Do ciemni fotograficznej. **** Rodzice w obawie przed dzieçmi, ţe rozumiejć, postanowili nie rozmawiaç bespoőrednio o seksie, tylko zastćpiç to sîowo sîowem - pranie. Przy kolacji ojciec pyta mamę: - Pierzemy dzisiaj? - Dobra. Za kilka dni ojciec znowu: - Pierzemy? - Nie, bo pralka cieknie! - O cholera. Po tygodniu mama w stronę taty: - Masz coő do prania? - Nie wypraîem ręcznie. **** Pojechali Waîęsa i Clinton na wycieczkę do Boga. Pyta Clinton, kiedy będzie kryzys w U.S.A? - Za 20 lat - odpowiada Bóg. O, to juţ nie za mojej kadencji - stwierdza Clinton. Waîęsa, nie chcćc byç gorszym, pyta, kiedy w Polsce będzie dobrobyt. - O, to juţ nie za mojej kadencji - odpowiada Bóg. **** Do sîynnego seksuologa w pewnym czasopiőmie przychodzi anonimowy list z pytaniem: - Czy po wybuchu bomby atomowej będę mogîa rodziç dzieci? Aleţ naturalnie, odpowiada doktor, jeőli pani wîasnć dupę znajdzie. Jedzie facet kilka godzin na wielbîćdzicy i zachciaîo mu się pieprzyç. Zîazi i próbuje zapchaç wielbîćdzicy, ale co podejdzie, to zwierze ucieka. Po przebiegnięciu kilku kilometrów spotyka spragnionć laskę. Dziewczyna mówi: - Jak dasz mi coő do picia spęînie twoje kaţde ţyczenie. Dobra, ale potrzyma mi pani wielbîćdzicę! **** Mćţ przed wyjőciem do pracy prosi ţonę o coő do jedzenia. Ţona odpowiada: - Dam ci puszkę. - Cipuszkę póűniej, teraz daj coő jeőç. **** Bezrobotny widzćc ofertę pracy i to z dobrym wynagrodzeniem w ZOO idzie po dokîadniejsze informacje. Na czym ta praca polega? - pyta dyrektora. Aleţ to bardzo proste, przebierzemy pana za maîpę i będzie pan występowaî jako tresowane zwierzę. Dobra - zgadza się zainteresowany. Pod koniec pierwszego dnia pracy, pozostaîe maîpy z klatki, wepchaîy goőcia do klatki z lwem. Przeraţony wrzeszczy: - Ludzie ratunku! A lew szepta: - Cicho chuju, bo nas obu wyjebić! **** Przyjmujć się dwie mîode panienki do domu publicznego i wîaőcicelka burdelu robi im egzamin. Po wyjőciu koleţanki pytajć, i co zdaîyőcie? - Ja zdaîam. - Ja oblaîam z ustnego. **** Czar's