Karate, Kung-Fu, Taekwondo, Aikido, Shotokan i inne style walki rodem z
Dalekiego Wschodu uprawia w Polsce blisko
-
Dalekowschodnie sztuki walki czerpiâ filozofië z taoizmu, konfucjanizmu
i buddyzmu. Wedîug podaï, w roku 520 n.e. do klasztoru Shaolin
Rzecz jasna trening duchowy, jakiemu poddawani sâ ludzie wspóîczeônie
praktykujâcy dalekowschodnie systemy walki róûni sië znacznie od metod
treningowych staroûytnych mnichów, bazujâcych gîownie na medytacji i
kontemplacji. Obecnie znajdujâ zastosowanie: trening autogenny
Shultze'a, relaksacja progresywna Jacobsona (o tych dwóch metodach nie
mam pojëcia - jeûeli ktoô moûë coô powiedzieê na ten temat - niech
pisze artikla), a takûe koncentracja pasywna (autosugestia). Wedîug
Japoïczyków, duch czîowieka walki powinien byê jak woda (zasada
mizu-no-kokoro) aby podczas konfrontacji z przeciwnikiem nasz umysî
przypominaî pîaskâ taflë jeziora.
Jednâ z najbardziej charakterystycznych cech systemów walki Dalekiego
Wschodu jest
Badania medyczne w Stanach Zjednoczonych wykazaîy, ûe na fotografiach
kirlianowskich râk mistrzów walki widaê wokóî dîoni strumienie
probieniowania (silne biopola). Dodatkowâ ciekawostkë stanowi fakt, ûe
w trakcie pokazów Nei Chia, starsi, pozornie sîabi fizycznie ludzie
rozbijajâ (shiwari) dîoïmi albo stopami twarde przedmioty wykazujâc
jednoczeônie odpornoôê na skaleczenia wyostrzonâ broniâ.
O istocie treningu karate najlepiej przekonaî sië krakowianin Andrzej
Drewniak, który jako jedyny Polak studiowaî të sztukë walki w Japonii u
mistrzy Masutatsu Oyamy.
-
Na Okinawie prawdopodobnie jeszcze od XI-XII wieku istniaî oryginalny
system walki, bëdâcy mieszaninâ technik kung-fu i róûnych technik z
Indonezji, Malajów a nawet krajów arabskich. Przez wyspë przetaczaîy
sië przecieû caîe zastëpy ûeglaûy z najrozmaitszych zakâtków Azji. Ten
system walki zwany
System ten - od kung-fu (wu-shu) znacznie obszerniejszy, ale teû
znacznie bardziej chaotyczny i nieuporzâdkowany, zderzyî sië teraz z
umiejëtnoôciami najwaûszej klasy praktyków chiïskich. Moûliwe, ûe wôród
przybyîych znaleúli sië nawet bezpoôredni "absolwenci" sîawnego
klasztoru Shaolin rozbitego w 1674r w prowincji Fukien - graniczâcej
przez morze z Tajwanem. Tu uwaga dotyczâca jeszcze mnicha Bodhidharmy.
Osiadî on w klasztorze Shaolin-su w prowincji Honau - tzw. Chinach
wîaôciwych, daleko na póînoc od prowincji Fukien.
Ten "pierwszy klasztor Shaolin" zostaî jednak prawdopodobnie rozbity
przez Mandúurów juû w 1646r (inne úródîa podajâ, ûe ulegî spaleniu
przez nieostroûne zaprószenie ognia w 1399). Klasztor w Fukien byîby
wiëc "drugim klasztorem Shaolin" - swego rodzaju przeniesieniem
tradycji i nazwy w inne miejsce Chin.
Przedmiotem shiwari mogâ byê TYLKO PRZEDMIOTY KRUCHE, niezaleûnie od
tego jak masywnie wyglâdajâ - bardzo suche deski bardzo czësto ciëte w
poprzek wîókien, bryîy lodu, cegîy zwykîe (trudne do îamania!) bâdú
silikatowe (biaîe, niewypalane), róûne gatunki betonu (nie
zbrojonego!), dachówki, itp. Jeôli taki przedmiot zostanie uderzony z
odpowiedniâ szybkoôciâ, rzëdu 10m/s i DOKÎADNIE pomiëdzy punktami
podparcia - pëka niechybnie. Próby takiej moûe dokonaê kaûdy
odpowiednio sprawny czîowiek, jednakûe TYLKO karateka wie, jak uderzyê,
aby nie poraniê rëki i nie wywoîaê dotkliwego bólu. "Zahartowanie"
wcale nie jest takie waûne - bardziej istotna jest technika uîoûenia
rëki.
Obserwujâc shiwari podczas pokazów radzë zwróciê uwagë nie na masywnoôê
rozbijanego obiektu ani teû na jego twardoôê, bo te cechy sâ najmniej
istotne
Tymczasem sekret, tak samo jak w pokazie iluzjonisty, tkwi w
"sposobie", który karateka oczywiôcie zna. Jest to taka sama sztuka jak
jedzenie szklanek, drewna, czy metalu - to nie sâ ûadne "czary" ani
nadprzyrodzone zdolnoôci. To po prostu trzeba umieê, znaê sposób. I
tak, jak iluzjonistów oklaskujemy za zrëcznoôê, a nie za jakieô
czarodziejskie umiejëtnoôci, tak samo oceniamy karateków. A tîuczenie
kilku dachówek czy wysuszonych na wiór desek jest zajëciem takim samym
jak jedzenie szklanek. Nadzwyczaj efektowne, wrëcz szokujâce, ale w
istocie doôê îatwe i przy znajomoôci techniki i zachowaniu pewnej dozy
ostroûnoôci - zupeînie bezpieczne.
Jeôli atakuje sië stos dachówek, naleûy zachowaê idealnâ pozycjë
kierunku uderzenia. Rysunek przedstawia schematycznie fragment stosu
pîaskich dachówek poprzekîadanych oîówkami. Dachówki sâ kruche i nie
potrzeba wielkiej siîy, aby rozbiê kilka sztuk. Zdjëcia wykonywane w
zwolnionym tempie wykazaîy, ûe kiedy rëka mija pierwszâ dachówkë, pëka
juû dziesiâta. Jednakûe juû niewielkie odchylenie linii wyznaczajâcej
kierunek uderzenia na prawo lub lewo powoduje, iû kolejne dachówki
muszâ zostaê zîamane coraz bliûej punktu podparcia, do czego, rzecz
jasna, potrzebna jest coraz wiëksza siîa. Na prezentowanym rysunku
nieco przesadnie zaznaczono bîëdny kierunek uderzenia, ale tu mamy
tylko 7 dachówek. Przy stosie 25-30 dachówek wystarczy naprawdë
minimalny bîâd. Karateka, który mimo tego bîëdu chciaîby zakoïczyê
pokaz sukcesem, musi mieê doôê siîy, aby zmiaûdûyê
dachówki.
Jedyny Pan I Wîadca Niepodlegîego Królestwa Tomaszowa Mazowieckiego
NOVI / PHOENIX W.G. & TRUE GENIUS
Adres do korespondencji w advertach
_______________________________ _______________________________
| ~|~ | | ~/~ |
|_______________|_______________| |______________/________________|
*_______________ _______________* *_____________ _________________*
| | | | / |
|_______________|_______________| |___________/___________________|
*_______________ _______________* *__________ ____________________*
| | | | / |
|_______________|_______________| |________/______________________|
*_______________ _______________* *_______ _______________________*
| | | | / |
|_______________|_______________| |_______________________________|
*_______________ _______________* *_______________________________*
| | | | |
|_______________|_______________| |_______________________________|