Adolphe Sax byî synem fabrykanta instrumentów i zgodnie z rodzinnymi predyspozycjami zostaî muzykiem. Mówiâc dokîadniej graî na flecie. Widaê jednak nie zadowalaîy go moûliwoôci brzmieniowe fletu, gdyû postanowiî skonstruowaê caîkowicie nowy instrument. Co wiëcej miaî on zastâpiê aû kilka innych instrumentów naraz m.in: waltornië, flet, obój, klarnet.
Ale jak tego dokonaê? - zastanawiaî sië Sax. - Otóû trzeba poîâczyê szybkoôê przepîywu powietrza w instrumentach dëtych drewnianych z siîâ tonu instrumentów blaszanych. Mówiâc krótko - naleûy poîâczyê drewno z blachâ, a wîaôciwie mosiâdzem.
Byîa to koncepcja jak na owe czasy doôê rewolucyjna, poniewaû do tej pory jak instrument byî z drewna to byî z drewna, a jak blaszany - to z blachy, a ew. "domieszki" innego skîadnika nie miaîy ûadnego istotnego wpîywu na brzmienie. Cóû, siîa tradycji i przyzwyczajenia.
I tak powstaî "saxophone", instrument wykonany z blachy ale z drewnianym ustnikiem (a w ogóle to saksofon zaliczany jest do instrumentów... drewnianych, poniewaû klasyfikuje sië instumenty dëte nie za pomocâ tworzywa z jakiego jest wykonany korpus a ustnik). Jego premiera odbyîa sië w roku 1840. Wynalazca zagraî kilka utworów oddzielony od widowni kurtynâ, poniewaû jego instrument nie byî jeszcze opatentowany.
Jak kaûda nowoôê saksofon wzbudziî caîâ gamë uczuê - od zachwytu moûliwoôciami artykulacji dúwiëku i barwâ, po oburzenie i opinie, ûe np. brzmi on jak "zarzynana owca chora na zapalenie gardîa". Poczâtkowo wynalazca miaî powaûne problemy z lansowaniem instrumentu, ale karta odmieniîa sië gdy zainteresowaî sië nim Ludwik Filip, król Francji.
Król zainteresowaî sië saksofonem z przyczyn doôê prozaicznych. Uznaî po prostu, ûe instrument ten ma na tyle charakterystycznâ barwë dúwiëku i duûâ gîoônoôê, iû bëdzie doskonaîym instrumentem dla orkiestr wojskowych. Te zaô ze zrozumiaîych przyczyn winne byê gîoône i dobrze sîyszalne nawet w zgieîku walki, bo nic tak przecieû nie podnosi morale ûoînierza, gdy idzie do ataku, jak gîoôna i dziarska muzyka marszowa.
Naturalnie nie obyîo sië bez protestów i wrzasku, jaki podnieôli rozmaici ustosunkowani kapelmistrze a takûe ich protektorzy. Król wykazaî sië zmysîem dyplomatycznym - zrobiî po prostu turniej orkiestr: tradycyjnej i wyposaûonej wyîâcznie w saksofony. Miaûdûâce zwyciëstwo saksofoniarzy zamknëîo usta oponentom. Adolphe Sax mógî zaczâê przygotowywaê worki na pieniâdze, które niewâtpliwie wkrótce zacznâ wpîywaê na jego konto.
Ale los bywa zîoôliwy - w parë lat potem (1848) wybuchîa rewolucja i monarchia zostaîa obalona. Naturalnie wszystko to, o czym król wypowiadaî sië pozytywnie budziîo teraz niechëê nowych republikaïskich wîadz, wiëc i saksofon i jego wynalazca dostali kopniaka na poûegnanie. Kapelmistrze odetchnëli z ulgâ.
Lecz fortuna koîem sië toczy i po 10 latach u wîadzy pojawiî sië Napoleon III. Saksofon mógî triumfalnie wyjôê z lamusa, bo naturalnie jeôli republikanie go olali to nie mógî byê czymô zîym. Adolphe Sax dostaî wiëc specjalne fundusze na produkcjë i promocjë saksofonu. Byî jednak lepszym wynalazcâ niû biznesmenem, bo wkrótce splajtowaî. Do koïca ûycia utrzymywaî sië z maîej fabryczki instrumentów (ale nie saksofonów). Zmarî w 1894 w biedzie i zapomnieniu.
Po bankructwie Saxa zainteresowanie jego instrumentem byîo wrëcz minimalne. Napoleon III miaî waûniejsze sprawy na gîowie niû "przezbrajanie" orkiestr, zaô wiëkszoôê zawodowych muzyków wolaîa dmuchaê w bardziej tradycyjne instrumenty. Saksofon traktowany byî jako ciekawostka i wegetowaî gdzieô w rozmaitych podîych tancbudach i burdelach wraz z akordeonem i gitarâ..
Dopiero po I wojnie ôwiatowej karta odmieniîa sië na dobre. Nastâpiîa era jazzu. Nowa muzyka potrzebowaîa teû nowych ôrodków wyrazu. Jazzowi muzycy eksperymentowali na rozmaitych mniej lub bardziej egzotycznych instrumentach, a nawet konstruowali wîasne.
Przeîom nastâpiî gdy ówczesny znany jazzowy klarnecista Sideny Bechet przechodzâc kiedyô obok zagraconego sklepiku z gatunku "mydîo i powidîo oraz 1000 rupieci" dostrzegî na wystawie jakiô dziwaczny i zupeînie nieznany mu instrument. Wstâpiî, kupiî, poêwiczyî w domu i zaprezentowaî kolegom z zespoîu. Mówiâc wspóîczesnym jëzykiem wszyscy wymiëkli i odpadli.
No i tak sië zaczëîo. Dziô nie moûna chyba wyobraziê sobie jazzu bez saksofonu; zresztâ prawdë powiedziawszy trudno w ogóle wyobraziê sobie jakâkolwiek wspóîczesnâ muzykë (rocka nie wykluczywszy) w którym saksofon nie miaîby swojego sporego udziaîu.
Wôród wielu wspóîczesnych wybitnych saksofonistów naleûy niewâtpliwie wspomnieê o jednym, który moûe nie jest wybitny, ba, jest amatorem, ale mimo tego jest znany na caîym ôwiecie, a jego kilkunastosekundowa improwizacja obiegîa chyba wszystkie telewizje ôwiata. Jest nim niejaki Bill Clinton, w przerwach miëdzy graniem na saksie pracujâcy jako prezydent USA.
na podst.prasy codziennej zaadaptowaî
Hopple's Cat