To co za chwile przeczytasz jest czystâ spekulacjâ. Nie bierz tego za 100% fakt, poniewaû wiëkszoôê - to tylko hipotezy. Ale na pewno zmusi cië to do myôlenia. "A moûe nawet do poczucia, ûe zostaîeô oszukany?"

Wiëc... Mitnick poszedî siedzieê.

Oczywiôcie z tym caîym zamieszaniem zwiâzanych jest kilka bardzo dziwnych rzeczy, szczególnie jeôli chodzi o "ôledztwo" przeprowadzone przez profesjonalnych "security" i reporterów na co oczywiôcie wczeôniej sië w ogóle nie zapowiadaîo.

Jednâ z pierwszych ciekawostek byî sposób, w jaki saga o Mitnicku pojawiîa sië nagle w popularnych mediach. Zdawaîoby sië znikâd, w lutym na scenie pojawiî sië zawsze pracowity John Markoff ze wstrzâsajâcâ historiâ. (Oczywiôcie piszë to rozmyôlnie z sarkazmem jak cholera). Historia Markoffa nawiâzywaîa do prawie udanej próby rzâdu by aresztowaê Mitnicka w Seattle okoîo 5 miesiëcy wczeôniej.

W tym momencie, gdyby nie to, co staîo sië póúniej w caîej sadze Mitnicka, nawet bym o tym drugi raz nie pomyôlaî, ale w ôwietle kolejnych wydarzeï, to naprawdë wyglâda dziwnie. Dlaczego ktoô miaîby pisaê o czymô co jest ekstremalnie przeterminowane w porównaniu z aktualnymi wiadomoôciami? "Nasza najôwieûsza informacja dzisiaj: Generalissimo Francisco Franco jest w dalszym ciâgu martwy"

Ûeby byê w porzâdku, zgadujë ûe Markoff i Mitnick mieli ze sobâ na pieïku od wieków. Zawsze byîo wiadomo ûe Mitnickowi nie spodobaîo sië w jaki sposób Markoff potraktowaî go w swojej ksiâûce "Cyberpunk" i w pewnym sensie zadzieraî z nim od kilku lat. (Jooo, samozwaïczy dziennikarz-spec od komputerów napisaî gîupot o hackerach komputerowych i teraz sië nad nim znëcajâ - kto by pomyôlaî) Wiëc to wcale nie jest takie dziwne ûe Markoff pojawiî sië razem z informacjami o Mitnicku, ale z pewnoôciâ jest dziwne ûe czekaî parë miesiëcy zanim wyciâgnâî to na ôwiatîo dzienne.

Ale, chwila, niecaîe póîtora miesiâca póúniej Mitnick poszedî za kraty. Nie tylko poszedî za kraty, ale zostaî wyôledzony i zîapany dziëki wysiîkom goôcia z computer security, którego wczeôniej sam zhackowaî. Oczywiôcie tâ historië opisaî nie kto inny jak nasz stary znajomy îowca cybernetycznych nowinek, John Markoff.

"Tsutomo Shimomura, urodzony z amerykaïskiej matki i japoïskiego ojca, co sprawiîo ûe jego ûycie, co musiaîo sië staê, biegîo w róûnych kierunkach naraz. Genialny neurochirurg, szybko przestaî byê zadowolony ze swego, poôwiëconego bez reszty medycynie, ûycia. Zaczâî zwiedzaê caîy ôwiat, studiujâc jednoczeônie sztukë militarnâ ((nie jestem pewien czy nie chodzi tu czasem o sztuki walki)) i fizykë molekularnâ, zebraî wokóî siebie najbardziej egocentrycznâ grupë przyjacióî, takich hard-rockowych naukowców-ignorantów z Hong Kongu.

I wtedy, ze swoim zdumiewajâcym odrzutowym samochodem gotowy na ômiaîy atak na barierë wymiaru ((cokolwiek to znaczy)), Tsutomo zmierzyî sië z najwiëkszym wyzwaniem w jego burzliwym ûyciu... "

"...podczas gdy wysoko ponad Ziemiâ, obcy statek kosmiczny nerwowo spozieraî na kaûdy ruch ekipy Shimomury... "

Zaraz zaraz... to nie ta bajka. To byîo w Buckaroo Banzai. Ale niesamowite podobieïstwo. Facet z security dniem, a nocâ îowca hackerów, i pewnie jeszcze pogotowie ratunkowe gopru na nartach, îâczy sië do NSA. O rany ale niesamowity goôciu! Ale niesamowita historia!

Ale chwile rzuêmy bliûej okiem na caîe to gówno, zanim sië tego tyle nazbiera, ûe za cholerë nie wykapujemy ûe to same kity.

Shimomura byî prawdopodobnie shackowany w wieczór Boûego Narodzenia przez Kevina Mitnicka, co spowodowaîo w nim ûâdzë, aby namierzyê goôcia który mu zîamaî system. Przypuszczalnie Mitnick zakosiî wiele urzâdzeï identyfikacyjnych ((IP toolz)) jak i "warte miliony dolarów úródîa procedur do telefonii komórkowej"

Po pierwsze, Tap ((IP tool, jak sâdzë)) Shimomury jest dostëpny przez FTP ((file transfer protocol na internecie)). A jego poprawione wersje kursowaîy przez jakiô czas po caîej sieci. I przypuszczam, ûe moûna sâdziê iû  Shimomura sam coô tam w nich mieszaî, czy coô, ale tak naprawdë to nie wiem, bo nigdy nic takiego autorstwa Shimomury w rëkach nie miaîem.

Po drugie, co to w ogóle jest ten úródîowy kod komórkowy? I dlaczego Shimomura go miaî? A moûe to jest jakaô zasîona dymna by stworzyê wraûenie, ûe Mitnick zrobiî coô bardzo nielegalnego? Dla tych którzy nie wiedzâ: to Tsutomo jest przyjacielem Marka Lottora (tak, tak eksperymentatora z OKI i producenta CTEK). A Lottor znaî ni mniej ni wiëcej, tylko Kevina Pooulsena! Tego samego który przed Mitnickiem byî Komputerowym wrogiem publicznym numer jeden. Poulsen i Mitnick nie byli sobie obcy.

Nie byîo by bardzo naciâgane gdybyômy zaîoûyli, ûe te pliki byîy w rzeczywistoôci zrzuconym ROMem z telefonów które Lottor daî Shimomurze. Nie byîoby takûe specjalnym naciâganiem faktów zaîoûenie, ûe Mitnick znaî Tsutomo, i zdecydowaî pogrzebaê sobie trochë w jego systemie, aby wkurzyê Tsutomo, który wiedziaî, ûe wîamaî mu sië ktoô kogo aktualnie zna! (Mnie to z pewnoôciâ bardziej wnerwia, byê wychujanym przez kogoô kogo znam niû przez kogoô zupeînie obcego.)

Hmmm, jeôli to prawda to mamy tu dwóch bardzo dziwnych kumpli. Ale poczekajcie, robi sië jeszcze ciekawiej...

Wchodzi John Markoff. Markoff and Tsutomo, z pewnoôciâ znali sië przez jakiô czas. Nie wiem gdzie sië spotkali... ale wiem ûe byli razem na Defcomie ((hackerskie party w stanach)), moûe takûe w Hope ((teû party)), i prawdopodobnie w Tahoe Hacker`s conference parë lat temu. (Muszë to sprawdziê na grupowych zdjëciach ûeby sië upewniê)

Markoff juû miaî udziaî w tworzeniu historii Mitnicka, a byîa to jego ksiâûka, "Cyberpunk" która naprawdë przyciâgnëîa do Kevina trochë uwagi. Teraz jeôli Markoff wiedziaî ûe Mitnick zhackowaî Tsutomo (z jego wîasnej relacji), to oczywiôcie jak kaûdy dziennikarz majâcy odrobinë oleju w gîowie wyczuîby okazjë. Jejku, ale wspaniaîy pomysî! Peîny kolorytu goôê z ochrony komputerowej namierza jednego z najbardziej poszukiwanych hackerów! Cóû za historia!

Ale w celu porzâdnego podjarania wydawców ksiâûki, przydaîoby sië trochë zamieszania w mediach do ponownego skupienia uwagi na historii Mitnicka. Wiëc pierwsze opowiadanie zostaîo wydrukowane (miesiâce po samym wydarzeniu).

W miëdzyczasie Tsutomo przypuszczalnie tropi Mitnicka.

Jak ktoô moûe wytropiê hackera? (Legalna i cholernie wkurzajâco przerâbana metoda to wspóîpraca z innymi administratorami sieci i ustalenie ôcieûki przez wszystkie poîâczenia TCP ((przez caîâ sieê serwerów)) i ewentualnie dotrzeê do numeru telefonu, nastëpnie pracowaê z kompaniami telefonicznymi aby ustawiê puîapkë i trace'a ( (trace=ôledziê)) (co zazwyczaj zajmuje jakieô dwa lub trzy telefony) a potem wspóîpracowaê z lokalnâ policjâ by uzyskaê pewnoôê. Jakimô cudem Tsutomo ominâî, jak sië wydaje, wszystkie te utrudnienia i zrobiî wiëkszoôê sam. Jak? Wiëc ochroniarz sieci w Air Force wyôledziî Brytyjskiego Kowboja Strumieni Danych przez wîam do systemu z którego ten wîamaî sië do Air Force. To jest îatwa metoda. Hmmm.

Wiem z duûym prawdopodobieïstwem ûe maîe eskapady Markoffa i Tsutomo wkurwiîy sporo ludzi szanujâcych prawo, ale nie wiem dokîadnie dlaczego. Jeôli oni mieszali dookoîa nadeptujâc FBI na odcisk podczas swoich drobnych polowaï, z pewnoôciâ FBI postraszyîo ich paroma wyrokami jak nie przestanâ. A przestali?

Zanim sië to wszystko zaczëîo, Mitnick wîamaî sië do paru innych miejsc. Zgadnijcie, gdzie! Zdarzyîo mu sië mianowicie wîamaê do CSCNS, gdzie Scott Chasin, pewnikiem ex-hacker, rozkrëciî parë rzeczy natury ochroniarskiej. Pamiëtam, ponad rok temu, rozmowë z Chasinem o tym ûe jakiô hacker wîamaî sië do CNS. Dyskutujâc o jego metodach, doszliômy do wniosku, ûe to musiaî byê Grok, gdyû byî cholernie dobry. Hacker takûe korzystaî z komunikacji bezprzewodowej, ûeby uniknâê namierzenia. (to teû pasowaîo do standardu postëpowania Groka, wiëc doszliômy do wniosku ûe to Grok i tak to zostawiliômy) Chasin powiedziaî hackerowi ûeby sië odwaliî od CNS, i ûe moûe mieê konto na xxxxxxx.com ((usunâîem nazwë serwera bo jest aktualny i moûna na nim zdobyê informacje przydatne przy hackowaniu sieci)) jeôli bëdzie go uûywaî do maili/irca/czy czego tam chce ((mail, wî. email elektroniczna poczta, IRC internet relay chat czy coô koîo, internetowy odpowiednik cb radia)), ale bez ûadnego hackowania i pod warunkiem, ûe sië zgodzi zostawiê w spokoju CSCNS.

Umowa zaczëîa obowiâzywaê, ale przestaîa po jakichô paru tygodniach gdy tajemniczy hacker zaczâî znowu mieszaê na CSCNS. FBI z Colorado Springs zostaîo wezwane do rozpoczëcia ôledztwa. To byîo wieki temu, ale oczywiôcie agencje wysyîane w teren sâ maîomówne.

Wracajâc do teraúniejszoôci, Tsutomo pomógî w the WELL, gdzie pewien admin (pei) miaî problemy z intruzami. To ten sam pei który pare miesiëcy wczeôniej powiedziaî Winnowi Schwartau, ûe "The WELL w ogóle nie jest chroniona! " Co Winn oczywiôcie puôciî w obieg. (To oczywiôcie zdarzyîo sië po tym, jak niezydentyfikowany sprawca reaktywowaî konto Winna na WELL-u, po czym wysîaî kilka wiadomoôci o Markoffie i podpisaî je "km." ((Kevin Mitnick))

W jakiô wiëc sposób Tsutomo zdobyî informacje które zaprowadziîy go do komórki w Karolinie Póînocnej. ((telefonia komórkowa oparta jest na sieci komórek, zasiëgów kaûdej lokalnej stacji, tu jest pewna analogia z radiem, gdy wyjeûdûamy z zasiëgu na przykîad radia RMF FM to przestajemy je slyszeê, w telefoni komórkowej, wyjeûdûajâc z zasiëgu jednej stacji trafiamy w zasiëg drugiej i jesteômy automatycznie przeîâczani, nawet o tym nie wiedzâc, gdy rozmawiamy z kimô daleko, rozmowa przekazyana jest przez kilka kolejnych komórek, lub przez satelitë)) Jak prywatna osoba zdobyîa tego typu informacje? Mnie nie pytajcie! Zgadujë, ûe federalni ((FBI)) powiedzieli: "dajcie nam to co wiecie, pomóûcie nam troche i wîaúcie nam w drogë". W zamian, jak moûna przypuszczaê, Tsutomo (i Markoff) zgarnëli wiëcej informacji o ôledztwie gadajâc z federalnymi.

Mitnick poszedî wiëc za kraty, and Tsutomo zrobiî sobie maîy rajd z Miernikiem Mocy Sygnaîu i pomógî namierzyê Mitnicka gdy dzwoniî z komórkowca w swoim mieszkaniu. Jejku jejku!

Teraz wszystko jest jasne - Tsutomo w pojedynkë pojmaî Mitnicka, John Markoff wrzuciî opowiadanie o nim na PIERWSZÂ STRONE New York Timesa i kaûdy komputerowy dziennikarz w Stanach bez przerwy cytowaî i parafrazowaî historyjkë Markoffa jako "Prawdë Boskâ".

Z drugiej strony Mitnick zostaî posâdzony o:

1) hackowanie systemu Tsuomo
2) wîam do the WELL
3) wîam do Netcomu aby zdobyê karty kretytowe
4) hackowanie CSCNS
5) hackowanie Janet Reno`s Cell Phone
6) hackowanie Motoroli
7) kontakty z ludúmi z zagranicy ((SIC!)) etc..

Spójrzmy okiem na te oskarûenia:

1) Mitnick nie byî pierwszym (albo jedynym) który wîamaî sië do Tsutomo. The San Diego Supercomputer Center jest celem wielu ludzi. To jest gîówne centrum internetu, i jest tam wiele dóbr wszelkiego rodzaju, a ludzie którzy tam pracujâ to inteligentni faceci z fajnymi zabawkami. Sorry ale Mitnick jest tu tylko kozîem ofiarnym.

2) Mitnick nie byî pierwszym, ostatnim, ani najczëstszym hackerem wîamujâcym sië do The WELL. Jak powiedziaî Pei "The WELL nie ma ûadnej ochrony". Wiem to z pierwszej rëki, mam tam konto. Nie ma z tego powodu dymów bo pîacë czekiem, a moja korespondencja jest nudna. ((Internet jest szpiegowany przez wszelkiego rodzaju agencje szpiegowskie z caîego ôwiata))

3) Mitnick nie byî osobâ która wykradîa plik z numerami kart kredytowych. Ten plik krâûyî po sieci przez jakiô czas. Mógî mieê jego kopie, ale tak samo kopië tego pliku miaîy setki innych. Sorry, znowu poraûka.

4) Mitnick byî w CNS. Nie pierwszy, nie ostatni i nie jedyny.

5) To ûe Mitnick mógî przeprogramowaê MTSO aby rebootowaîo gdy rospozna ESN/MIN naleûacy do jakiejô konkretnej osoby, jest moûliwe tylko wtedy gdyby Mitnick shackowaî producenta MTSO, i dostaî kod úródîowy potem shackowaî cellular carrier ((to pewnie jest jakieô urzâdzenie w centralach telefoni komórkowej, z tym ûe nie na pewno)) i zdobyê bazë danych z wszystkimi informacjami ESN/MIN ((pewnie jakieô identyfikatory, z tym ûe teû nie na pewno)). Obie te rzeczy byîy juû wczeôniej zrobione przez innych, i Mitnick pewnie teû to wczeôniej zrobiî, ale wâtpie, ûeby narobiî takiego dymu ûeby skupiê czyjâô uwagë na swoich poczynaniach.

6) Motorola jak KAÛDY inny gigant przemysîu komputerowego, byî hackowany przez niezliczonâ iloôê ludzi.

7) Mitnick jak twierdzâ dziennikarze prowadziî interesy z ludúmi obcej narodowoôci, miëdzyinnymi z jednym "Izraelczykiem", który postawiî na nogi póî CIA. Cóû, jeôli wejdziesz na IRC, to prawdopodobnie chcesz pogadaê z ludúmi z innych krajów. Jeôli wejdziesz na #**** ((usunâîem nazwë kanaîu gdyû moûna na nim zdobyê informacjë uîatwiajâce wîamy do sieci, ale jeôli masz troche oleju w gîowie to juû powinieneô wiedzieê jak nazywa sië ten kanaî, a jeôli nie, to lepiej podaruj sobie w ogóle ten artykuî)) i jeôli masz jakiô towar, to prawdopodobnie skoïczysz na ubiciu targu z kimô. Ale idâc dalej tym tokiem myôlenia to moûe rzeczywiôcie nie rozmawiasz z 22 letnim Izraelskim studentem, ale 40 letnim starym Mossad Katsa pracujâcym w ich centrum komputerowym. Czy Mitnick byî Ûydem? Czy zrobiîby "wszystko by poprawiê poîoûenie Ûydów na caîym ôwiecie? " Czy mógî byê przygotowywany na jednego z wielu sayanimów ((nie pytajcie mnie co to jest)) na ôwiecie? Pewnie ûe mógî. Ale raczej nie byî. Byîoby go ciëûko znaleúê gdyby byî potrzebny Mossadowi. Mam wiëc kilka wâtpliwoôci w zwiâzku z tym oskarûeniem.

Mniej niû miesiâc póúniej kiedy caîy ten dym opadî, Markoff i Tsutomo podpisali z Miramax [Miramar? - dop. kor.] Films umowë o produkcjë filmu i projektu multimedialnego opartego na polowaniu na Mitnicka. Jak twierdzâ dziennikarze kontrakt opiewa na 750.000$. To jest pierdolona fura forsy. Markoff takûe napisaî ksiâûke, która teraz stanie sië scenariuszem dla filmu. (Tsutomo skomentowaî to w ten sposób ûe opieraî sië na track recordzie Miramaxu. Cokolwiek to znaczy) ((no wîaônie))

Mniej niû miesiâc i umowa podpisana.

To mi wszystko wyglâda na z góry zaplanowane.

"hey Tsutomo, wiesz, jeôli powiedzie ci sië ten numer, ja mógîbym napisaê ksiâûkë o twoich wyczynach! Moglibyômy zarobiê îadny kawaîek grosza. To by byîo lepsze niû kura znoszâca zîote jajka. "

"Wiesz co John, to jest cholernie dobry pomysî. Niech spojrze co tu mogë wygrzebaê. Dzwoï do swojego agenta, i rozkrëcaj sprawë. " ((coô ala dialog miëdzy autorem a edytorem tego zinu))

"Zaraz do niego wykrëcë, ale najpierw niech skoïczë te maîâ historië o odzyskiwaniu publicznego zainteresowania w caîej tej sprawie Mitnicka. Jak juû raz poszîo, to byîo pewne, ûe publicyôci to îyknâ"

W miëdzyczasie Mitnick staî sië przyczynâ caîego zîa na ôwiecie, a dwóch innych goôci metodycznie wyznaczyli metodë do nabicia kieszeni. I to dziaîa!

Droga do naôladowania, panowie!

z PHRACK MAGAZINE Nº47 tîumaczyî

Wayne