26 wrzeōnia 1993 roku wrócili z innego ōwiata. W peīnym skīadzie: czterech mėūczyzn i cztery kobiety. Przebywali tam, gdzie przebywali, przez dwa lata. Tyle mniej wiėcej, ile trwa lot na Marsa. Witaī ich ūādny sensacji 2,5 tysiėczny tīum, grupa entuzjastów i wianuszek reporterów.

Ciekawskich interesowaīy nie tyle naukowe wyniki eksperymentu, ile szczegóīy intymnego ūycia zaīogi. Chcieli naocznie siė przekonaź czy zgodnie z przyjėtymi zobowiāzaniami - z "Biosfery II" wróciīo tyle samo osób ile w niej zamieszkaīo. Ci, którzy w spotkaniu z bionautami - bo tak ich nazwano - wietrzyli smakowite szczegóīy, musieli byź mocno rozczarowani. Mieszkaļcy "Biosfery" wylādowali w nie zmienionym zestawie - przychówku nie byīo.

Ōwiat w miniaturze

W innym, sztucznym ōwiecie na okres dwu lat zamknėli siė ludzie w róūnym wieku, prezentujācy rozwaite zawody - m.in. biolog morski, inūynier, kobieta - profesor botaniki uniwersytetu w Arizonie, lekarz... Jedni tė mėskā decyzjė podjėli przez ciekawoōź oraz chėź przeūycia wielkiej, ūyciowej przygody, innymi kierowaīa naukowa pasja. Dla wszystkich magnesem byīa moūliwoōź ucieczki od cywilizacjnego zgieīku, ūycie w nieskaūonym ōrodowisku, oddychanie krystalicznie czystym powietrzem, peīna harmonia ze ōwiatem przyrody. Ten inny, zupeīnie odciėty od otoczenia sztuczny ōwiat powstaī w Stanach Zjednoczonych na terenie pustynnym w stanie Arizona. Tu, z dala od Boga i ludzi, na powierzchni 1, 26 ha wybudowano model ziemi ze szkīa i stali. Wysokoōź tego gigantycznego kompleksu siėga w wielu miejscach 8 metrów!

W szklanej enklawie pieczoīowicie odtworzono siedem odrėbnych ekosystemów: las tropikalny, sawannė, ocean, pustyniė, sīone bīoto, pola uprawne, osiedla mieszkaniowe. W ten sposób skopiowano najwaūniejsze ōrodowiska ūycia ūywych organizmów wystėpujācych na naszym globie.

Sprowadzono 3800 specjalnie dobranych gatunków zwierzāt i roōlin. Wiėkszoōź roōlin znalazīa siė tu dziėki jednej z uczestniczek eksperymentu, profesorowi botaniki z uniwersytetu w Arizonie, Lindzie Leigh.

W mikrokompleksie zaprogramowano peīnā cyrkulacjā powietrza i wody oraz przetwarzanie odpadów. Usytuowano go na zboczu wzgórza w taki sposób, aby rónice wysokoōci i temperatury powodowaīy mieszanie mas powietrza. Dostėp energii sīoneczniej regulujā specjalne ūaluzje sterowane za pomocā aparatury elektronicznej.

W odizolowanym od czynników zewnėtrznych, hermetycznie zamkniėtym ōwiecie padajā prawdziwe deszcze. Te "naturalne" warunki wymuszono, stosujāc specjalne chīodzāce wėūownice, przez które przechodzi powietrze przesycone wilgociā. Chodziīo o to, aby dziėki opadom atmosferycznym nastāpiīo wzajemne oddziaīywanie wilgotnego lasu tropikalnego i oceanu, do którego wpada strumieļ przepīywajācy przez las.

W myōl pierwotnych zaīoūeļ bionauci mieli byź caīkowicie samowystarczalni. Podobnie jak podczas przyszīego lotu na Marsa, kiedy pasaūerowie bėdā mogli korzystaź z baterii sīonecznych, do "Biosfery II" z zewnātrz miaīa docieraź wyīācznie energia. Poza tym musieli sobie radziź sami. Ūywnoōź pochodziīa wyīācznie z wīasnej hodowli zwierzāt i roōlin. W kompleksie rolniczym zaīoūono równieū ogród warzywno-owocowy, staw rybny oraz maīā fermė kóz i drobiu. W tym zamkniėtym, samowystarczalnym systemie īācznoōź ze ōwiatem zewnėtrznym utrzymano wyīācznie za pomocā odbiorników telewizyjnych, telefonów oraz komputerów poīāczonych z bankiem informacji. Kaūdy z uczestników eksperymentu otrzymaī wīasne mieszkanie wyposaūone w telewizor, osobisty komputer, kamerė video i zewnėtrznā liniė telefonicznā. Szklarniė moūna byīo opuszczaź tylko w nagīych wypadkach.

Przed wyprawā na Marsa

Pomysīodawcā caīego przedsiėwziėcia jest multimilioner z Teksasu, Edward Boss. On teū pokryī wiėkszoōź jego kosztów, które wyniosīy 150 milionów dolarów. Gīównym celem eksperymentu byīo doōwiadczalne sprawdzenie, czy dziėki zdobyczom wspóīczesnej techniki moūna stworzyź warunki, w których czīowiek mogīby przeūyź dwa lata caīkowicie odciėty od swojej macierzystej planety.

Chodziīo zwīaszcza o ustalenie czy oddychanie i odūywianie przez tak dīugi czas w systemie zamkniėtym nie odbije siė na ludzkiej psychice i zdrowiu. Testy te miaīy daź odpowiedś na nader istotne pyatnie, a mianowicie czy w przyszīoōci moūna bėdzie zakīadaź kolonie w innych ōwiatach.

Aby caīemu przedsiėwziėciu nadaź odpowiedniā rangė, powoīano radė naukowā skīadajācā siė z wielu wybitnych autorytetów. Aliōci odezwaīo siė wielu uczonych, którzy program badawczy ocenili bardzo krytycznie. Wyraūali oni gīoōno wātpliwoōci, dotyczāce wartoōci poznawczej przeprowadzonych doōwiadczeļ.

Zwracano uwagė, ūe inicjujāc tak pomyōlane eksperymenty nie utworzono ūyjācej w normalnych warunkach grupy kontrolnej. Tymczasem bez danych porównawczych nie moūna formuīowaź ostatecznych wniosków.

Stwierdzono równieū, ūe juū W SAMYM ZAĪOŪENIU POPEĪNIONO MERYTORYCZNY BĪĀD. Uczestników wyprawy na Marsa czy innā planetė nikt wszak nie wyposaūy na drogė w areaī upraw o powierzchni ponad 1 ha z caīym dobrodziejstwem inwentarza.

Krytycznych uwag byīo wiėcej. Obawiajāc siė utraty autorytetu - w lutym 1993 roku rada naukowa zrezygnowaīa z dalszej pracy. Eksperyment jednak postėpowaī nadal.

Co z niego wynikīo?

Przede wszystkim okazaīo siė, ūe mieszkaļcy gigantycznej szklarni nie byli w stanie ūyź w peīnej izolacji. W zamkniėtym systemie roōliny wytwarzaīy znacznie mniej tlenu niū obliczono. Powietrze byīo tu tak rozrzedzone jak w wysokich partiach Himalajów. W sztucznym ōwiecie zawartoōź tlenu spadīa do poziomu 14,5% (w normalnych warunkach wynosi ona 20-21%).

Szklanā enklawė dwukrotnie wspomagano potėūnymi zastrzykami czystego tlenu, a niektórzy bionauci musieli nawet okresowo korzystaź z butli tlenowych.

Czīonkowie zaīogi istotnie nie opuszczali swego ōwiata. Z jednym wyjātkiem: Jane Poynter, która w czasie obsīugi mīockarni ulegīa kontuzji palca i musiaīa siė do szpitala na operacjė. Poza szklarniā przebywaīa 5 godzin.

Gīodni, lecz zdrowi

Menu bionautów skīadaīo siė z bardzo prostych potraw. Jadali gīównie ziemniaki, ryū, orzeszki ziemne, fasolė. Rzadziej na ich stóī trafiaīy jaja, kurczaki, miėso kozie, kawa. Coraz czėōciej chodzili gīodni. Zbiory okazaīy siė bardzo sīabe. W pewnym momencie wyginėīy pszczoīy i kolibry, które zapylaīy roōliny. Kury siė rozleniwiīy, skīadajāc miesiėcznie zaledwie po 12 jaj.

Uczestnicy mieli przy tym ograniczone moūliwoōci realizowania kulinarnych przepisów. Na skutek caīkowitego zakazu uūywania otwartego ognia mogli np. korzystaź wyīācznie z kuchenek mikrofalowych.

Im bardziej eksperyment zbliūaī siė do koļca, tym czėōciej bionauci marzyli o soczystym befsztyku. Z innego ōwiata wrócili znacznie odchudzeni - przeciėtnie starcili okoīo 14% wagi. "Schudīam 6 kg - skarūyīa siė odpowiedzialna za wyūywienie zaīogi Jane Pounter - a mój kolega 17. Gīodni idziemy spaź, gīodni wstajemy z īóūek i gīodni odchodzimy po obiedzie od stoīu". Mimo czėōciowego przymusowego postu w ciāgu 2 lat nikt nie zachorowaī. Wychodzāc na zewnātrz wszyscy czuli siė bardzo dobrze. U wszystkich z wyjātkiem jednego stwierdzono obniūenie ciōnienia oraz poziomu cukru i cholesterolu we krwi. Tak korzystne zmiany stanowiā jeszcze jedno potwierdzenie poglādu, ūe skromne i proste posiīki, które stanowiīy podstawė poūywienia naszych przodków, wychodzā ludziom tylko na zdrowie.

Twórcy eksperymentu zakīadali - ūe czėōź jego kosztów uda siė odzyskaź, tworzāc z "Biosfery II" turystycznā atrakcjė. Tak siė teū staīo. Uczestnicy wycieczek zbiorowych i indywidualnych za niecaīe 12 dolarów mogli oglādaź jā z zewnātrz. Na pustyniė w Arizonie zjeūdūaīy caīe pielgrzymki. W ciāgu samego tylko 1992 roku szklanā enklawė oglādaīo 230 tysiėcy goōci, którzy kupowali tam równieū róūne pamiātki. Sprzedaū samych tylko suwenirów zasiliīa kasė organizatorów o ponad 4 miliony dolarów.

Nastėpna grupa ōmiaīków swoje "drugie ūycie" rozpoczėīa w lutym 1994 roku. Ludzie, którzy gotowi sā na dwa lata zamknāź siė przed ōwiatem, majā kontynuowaź rozpoczėte eksperymenty niezaleūnie od wszystkich bīėdów metodologicznych. "Biosfera II" jest bowiem obecnie jedynym miejscem na ziemi umoūliwiajācym sprawdzenie moūliwoōci czīowieka w zakresie kreowania sztucznego ōwiata. Stanowi równieū jedyny w swoim rodzaju poligon badaļ ekologicznych. Tylko tam moūna obserwowaź procesy zachodzāce w nieskaūonej przyrodzie, której gdzie indziej juū nie ma.

W myōl ambitnych planów szklana enklawa ma byź wykorzystywana do celów doōwiadczalnych przez najbliūszych 100 lat! Sceptycy twierdzā jednak, ūe wymierne efekty badaļ moūna bėdzie uzyskaź najwczeōniej za dwadzieōcia parė lat. Jak dobrze pójdzie. Optymiōci termin ten przesuwajā na ostatniā dekadė naszego stulecia.

Nieznany Ōwiat 3/94
"Powrót Bionautów" - Irma Szymaļska

Tekst wklepaī dla was:

Maksiu