[List ten zostaî wysîany e-pocztâ do Magazynu Amiga i najprawdopodobniej przepadî w czeluôciach sieci. Tak w kaûdym razie twierdzi Marek Pampuch. W zwiâzku z tym Smash postanowiî opublikowaê go w Facie. Dop. korektora] Czeôê. Nie bëde wiele owijaî w baweînë i od razu przejdë do rzeczy. (Odgîos odkapslowywanego piwa..:-) Dostaî sië w moje rëce Magazyn Amiga nr 10/95, w którym to redaktorstwo wreszcie podjëîo sië szerszego (?) omówienia Internetu. Szlag mnie trafiî po przeczytaniu tego cuda wiëc postanowiîem napisaê coô na ten temat.

Artykuî pierwszy z kolei: "Cham w internecie". Autor razi swâ niekompetencjâ w opisywanych zagadnieniach. Dobrze, ûe na poczâtku zaznacza swâ niefachowoôê:
"Zaznaczam z góry, ûe artykuî ten poszedî po wyjâtkowo chamskiej awanturze, jakâ urzâdziîem w redakcji. Wiem takûe, ûe specjaliôci czytajâc go umrâ ze ômiechu lub bëdâ z politowaniem krëcili gîowami. Nie do nich jednak jest on skierowany. "
No dobre chociaû i to choê mi osobiôcie jakoô "umieraê ze ômiechu" sië nie chciaîo.

Sprawa pierwsza. Wcale nie jest warunkiem bezwzglëdnie koniecznym posiadanie komputera, telefonu i modemu. W duûych oôrodkach miejskich istniejâ przeróûne moûliwoci korzystania z sieci. Moûna korzystaê z sieci na wyûszych uczelniach. Jeôli jesteô studentem to raczej nie ma problemu z otrzymaniem wîasnego konta. Jeôli nie jesteô to korzystasz z konta kolegi lub czîonka rodziny. Tak sië przewaûnie zaczyna kontakt z sieciâ. Prosisz kolegë czy brata aby ci pokazaî i umoûliwiî korzystanie z konta i juû. A jeôli koniecznie chcesz bawiê sie z domu to wiëkszoôê uczelni posiada wejôcia modemowe i posiadajâc konto na jakiejô uczelnianej maszynie moûesz skorzystaê z dobrodziejstw sieci pîacâc tylko rachunek telefoniczny a nie jakieô "straszne abonamenty".

Sprawa nastëpna. Firmy podîâczajâce do Internetu. Jestem w stanie pokazaê firmë, która udostëpnia poîâczenie SLIP za milion starych zîotych. Dla studentów oferuje 50% zniûkë. Firm tych powstaje coraz wiëcej, konkurujâ ze sobâ, co pociâga obniûkë cen oferowanych usîug.

Konkludujâc Internet wcale nie jest zabawka jedynie dla "nadzianych szmalem". Fakt, ûe jak kogoô staê na wybulenie jakichô dzikich opîat to i warunki pracy z sieciâ ma lepsze ale tak naprawde to poîâczenie SLIP umoûliwia peîny dostëp do sieci. (Dla mnie osobiôcie wystarczyîby tylko dostëp do telneta, który zaîatwia wszystko:). Co z potencjalnymi uûytkownikami spoza takich oôrodków? Niestety jeôli nie staê cië na rachunki za telefon to nie podziaîasz w sieci.

Dobrze. Dajmy spokój metodom podîâczania sië do sieci. Teraz zajmë sië tak zwanâ przez autora "szczyptâ teorii". Zacytujë fragment:
"Od firmy, która udostëpniîa nam Internet dostajemy jej numer telefonu i tak zwany adres konta, który moûe wyglâdaê na przykîad tak, jak jeden z poniûszych:
cham@sam.nask.com.pl
cham@ikp.atm.com.pl
cham@pdi.lodz.pl
cham@polbox.com.pl (w rzeczywistoôci mój adres wyglâda nieco inaczej). Co oznaczajâ poszczególne skîadniki hasîa, zwane uczenie domenami? Pierwszy z nich to "ksywa" uûytkownika (dobrze jest uzgodniê z dostawcâ ksywë w miarë skomplikowanâ, aby nikt niepowoîany nie grzebaî w naszym koncie), kolejne oznaczajâ dostawcë, a "pl" okreôla, ûe îâcze jest w Polsce. "

Uffff... odnoszë wraûenie, ûe autor nie wie do koïca o czym pisze. Po pierwsze adres konta nie jest "tak zwany" tylko jest rzeczywistym adresem sieciowym uûytkownika. Okreôla on jednoznacznie usytuowanie w sieci kaûdego konta. Kaûde konto poza adresem sîownym posiada równieû adres cyferkowy, na przykîad: smash@crude.riviera.pw.edu.pl jest rownowaûne z adresem: smash@148.81.83.81. Poszczególne skîadniki adresu (nie hasîa) to kolejno: smash - nazwa uûytkownika, crude - nazwa maszyny (komputera na którym mamy konto), riviera - nazwa domeny (nie wszystkie skîadniki nazwy sâ domenami tylko jeden), edu - okreôla przynaleûnoôê do uczelnianej, niekomercyjnej czëôci Internetu, pl okreôla païstwo (Polskë).

W porzâdku. Do opisu FTP nie bëdë sië czepiaî, choê jest tam parë kwiatków to jednak da sië coô ôciâgnâê posîugujâc sië tym opisem.

Teraz jeszcze sprawa Zmodemu i Xmodemu. Jeôli go na koncie nie mamy to nie ma co "zawracaê gitary" administratorowi systemu tylko za pomocâ ftp ôciâgnâê sobie source i skompilowaê. Kompiluje sië poleceniem make znajdujâc sië w tym katalogu w którym jest plik o nazwie "Makefile". Administratorzy nie lubiâ jak zawraca sië im gîowë rzeczami trywialnymi.

Odnoônie wyliczanej pod koniec artykuîu literatury to z przykroôciâ stwierdziîem, ûe nie nadajâ sië te pozycje do niczego. Duûo wiëkszâ dawkë wiedzy i popartâ moûliwoôciâ natychmiastowego wykorzystania zawierajâ FAQ i posiadajâ ludzie bëdâcy juû na sieci. Polecam program IRC.

A na koniec kowboju jak jesteô taki mocny to chëtnie wymienië poglâdy na temat sieci. W przeciwieïstwie do ciebie podam swój adres:

smash@atomix.imio.pw.edu.pl

Teraz dobiorë sië do artykuîu Marka Pampucha "Aminet". W moim odczuciu tekst ten jest kompletnym nieporozumieniem i nie doôê, ûe nic nie wyjaônia to jeszcze zabiera miejsce w magazynie. Jedynâ rzeczâ sensownâ i wyjaônionâ (choê nie do koïca) jest omówienie jak zaprenumerowaê sonie plik RECENT z Aminetu. Pozatym nie ma nic godnego uwagi. Jak wyglâda plik readme to kazdy moûe sobie ôciâgnâê i zobaczyê. Nie wiem po co opisywaê coô takiego. Równieû jak wyglâda raport pakowania teû chyba kaûdy wie lub jak ôciagnie zauwaûy, ûe jest to raport pakowania a nie instrukcja obsîugi.

Najwiëkszym bîëdem jaki zauwaûyîëm w tekôcie jest cytujë:
"telnetujesz ftp.doc.ic.ac.uk na adres 146.169.2.1"
Tu autor równieû nie za bardzo wie o co chodzi z tym telnetowaniem. Chciaî napisaê fachowo ale mu nie wyszîo. Juû wyjaôniam o co chodzi. Maszyna o adresie phoenix.doc.ic.ac.uk jest dostëpna za pomocâ kilku innych adresów. Po prostu ma przydzielone wiecej niû jeden numerek jej odpowiadajâcy. Czy napiszemy jako nazwë maszyny ftp, phoenix, src czy archie determinuje rodzaj usîugi z jakiej chcemy skorzystaê, ale przyzwoitoôê nakazuje wyjaôniê czytelnikom o co chodzi. Po prostu, maszyna ta zapewnia wiele róûnorakich usîug, a administratorzy zorganizowali dostëp do nich w taki a nie inny sposób. Wyobraúmy sobie czîowieka, który uruchamia program telnet. I co napisze? Hë? Aby wejôê w source naleûy telnetowaê sië na powyûszy numerek lub adres: archie.doc.ic.ac.uk :-). Poza tym ûyczë duûo szczëôcia i sîodyczy tym, którzy bëdâ ôciâgaê pliki z ftp.wustl.edu za pomocâ ftp. Ja polecam protokóî http. Jak to zrobiê? Zamiast
ftp://ftp.wustl.edu/pub/aminet
Wpisaê:
http://wuarchive.wustl.edu/pub/aminet
Róûnica jest zasadnicza, proszë sprawdziê :-).

Nastëpny artykuî "Polacy nie gësi" równieû Marka Pampucha jest juû kompletnym bezsensem i traceniem miejsca w magazynie. Po co komu wiedzieê jakie polskie rzeczy sâ na Aminecie? A jak juû bëdzie czegoô poszukiwaî to znajdzie za pomicâ archiego. I jeszcze jedno. Polskie produkty sâ dostëpne na polskich serwerach. Produkty sceny z caîego ôwiata sâ dostëpne na i41s20.ira.uka.de skâd moûna ôciâgnâê sobie stuff ze wszystkich ostatnio bardziej znaczâcych Copy Party i nie tylko. A adresy krajowe? Proszë bardzo:

sun10.ci.pwr.wroc.pl
sun1000.ci.pwr.wroc.pl
atomix.imio.pw.edu.pl
main.tuniv.szczecin.pl

i caîa masa innych. Powodzenia w poszukiwaniu polskich rzeczy.
Podsumowanie.
Uwaûam, ûe jeôli ktoô pisze artukuî na jakiô doôê skomplikowany temat (sieê jest skomplikowana i nikt mi nie powie, ûe tak nie jest) to powinien troche poczytaê, nabraê dystansu i doôwiadczenia odnoônie przedmiotu, o którym pisze. Myôlë, ûe jakby szanowny pan Pampuch nie byî takim potwornym grafomanem i nie upieraî sië ûe to on jest tym specjalistâ, który wyjaôni wszystkim lamerom co to jest sieê i poprosiî o napisanie czegoô o sieci ludzi, którzy siedzâ w niej od dawna i majâ na pewno znacznie wiëcej od niego doôwiadczenia to nie byîoby to wcale z uszczerbkiem dla tych, którzy dopiero zaczynajâ zabawë w sieci. Wiem, ûe na ûycie teû trzeba jakoô zarabiaê, ale podobno pan Redaktor Naczelny dba o swoich czytelników i zapewnia ciâgle o fachowoôci i rzetelnoôci serwowanych przez siebie informacji. To wszystko, dziekujë.

Wojciech Woîyniak
Smash / GDC
Warszawa 1995.10.30

PS. jeôli ktoô z redakcji MA zechce ze mnâ nawiâzaê kontakt to mój adres Emailowy wyglâda tak:

smash@atomix.imio.pw.edu.pl lub
wwolynia@neutron.elka.pw.edu.pl

Co do listów na papierze odpowiadam tylko na listy miîosne:-) lub od najbliûszej rodziny i dlatego nie podaje adresu do takiej korespondencji. Na sieci jestem w kaûdy dzieï roboczy takûe nietrudno o kontakt bezpoôredni. Mówiâc o ludziach kompetentnych nie miaîem na myôli akurat siebie. I nie próbujë absolutnie sugerowaê, ûe to ja powinienem takie artykuîy pisaê, bo ludzi ze sporâ wiedzâ o Internecie nie brakuje, nawet wôród znajomych pana Redaktora Naczelnego.

PPS. Jest jeszcze kilka innych rzeczy, które mi sië nie podobajâ w MA ale o tym moûe kiedy indziej.

Od Redakcji Fatka: Do dzis - 20.12.1995 roku - redakcja Magazynu Amiga nie odpowiedziala na powyzszy list.