Co wtedy?! Czy zmusiê sië do ôlëczenia przy biurku i wpatrywania w ekran równoczesnie stukajâc w klawisze, czy teû wyjôê na ulicë, spotkaê kumpli i kumpele i pójôê nad wodë?! Co twardsi pewno odpalajâ maszyny i potwornym wysiîkiem woli wklepujâ dwie, trzy linijki tekstu lub kodu po czym ponownie popadajâ w marazm.
Myôlë, ûe spora grupa osób zna takie wysiîki z autopsji i w takim razie nie ma tutaj czego analizowaê. Istnieje jednak idealne wyjôcie z takiego doîka, czy jak kto woli zapaôci. Otóû kiedy powstaje przed nami tego rodzaju dylemat to ZAWSZE wybieramy wodë, sîoïce i dziewczyny!
Dla normalnego scenowca powinien byê to bardzo logiczny wybór! Bo pokomputerowaê moûna sobie w nocy, listy w miîym chîodzie tej pory pisze sië bardzo elegancko, a i Super Duper jakby szybciej kopiuje. Zawiîe linijki mnemoników zaczynajâ ukîadaê sië nagle w spójnâ caîoôê i co dziwne szeregi tych linijek dziaîajâ! Kîopoty z samplami przestajâ byê dokuczliwe, a ruchy myszkâ stajâ sië w jednej chwili tak precyzyjne, iû narysowanie obrazka w stylu Cougara przestaje byê problemem.
Natomiast letni, sîoneczny dzieï powinno sië do maksimum wykorzystaê na wypoczynek czy teû jak ktoô chce zabawë. Jeôli tylko ktoô proponuje Ci wyjôcie nad wodë, a Ty akurat rozpaczliwie wpatrujesz sië w stertë kilkudziesiëciu listów nie majâc pojëcia od którego zaczâê odpisywanie to... nie zastanawiaj sië wiëcej tylko jebnij to w pizdu i idú!
Lepiej spoûytkujesz czas wylegujâc sië na leûaku, pîawiâc w wodzie lub smarujâc dziewczëce uda olejkiem. Pisaê czy komponowaê moûesz sobie w nocy, no chyba ûe zarwiesz taki towar, iû noc równieû trzeba bëdzie poôwiëciê. Of coz o komputerze nie ma wtedy mowy! Nie stresuj sië zalegîâ pracâ, która leûy odîogiem, przyjdzie i na to czas! Wszak najpierw trzeba sië wyluzowaê, opaliê, ochîodziê a przy odrobinie szczëôcia nawet pobaraszkowaê z kobietkâ - co jest chyba najlepszym sposobem spëdzenia wolnego czasu.
>>od Liftera - czym sië koïczy takie podejôcie do ûycia wie najlepiej i Smile i Sagrael - gdy sprawdzajâ ile miechów im nie odpisujë... he he! <<
Po tych wszystkich przyjemnoôciach list na trzydzieôci kilo nie jest juû dla nas niczym strasznym, nasz wîasny motion-blur chodzi cztery razy szybciej niû ten z Nexus7 Andromedy, a fonty które malowaliômy przez ostatnie póî roku sâ teraz gotowe w póîtorej godziny. Po czym z poczuciem doskonale wykorzystanego dnia moûemy sië spokojnie poîoûyê w miëkkim i emanujâcym chîodem îóûeczku, przy otwartym oknie dajâcym fale ôwieûego powietrza a tuû przed zaôniëciem moûemy sobie spokojnie powiedzieê 'to byî dobry dzieï'. Sîodkich snów!
Sagrael/SAF 09.07.95