Jak myôlisz, o czym to bëdzie? Nie domyôlasz sië? O cholernym komputerze! Tak, to ta maszyna, gîupia, bezmyôlna jest tytuîowym naîogiem. Nie wierzysz? No... Moûliwe, ûe nie jesteô z tych, co caîy wolny czas spëdzajâ przed komputerem. Jeôli tak, to prawdopodobnie nie zrozumiesz treôci tego artykuîu. Lecz jeôli jesteô takim czîowiekiem jak ja, czyli maniakiem, to sâdzë, ûe sië zrozumiemy.

Moûe jeszcze nie zaîapaîeô o co mi chodzi. Na to mam prostâ metodë. Po prostu: wybraú sobie, jak wyglâdaîoby twoje ûycie bez komputera. Potrafisz? Ja nie bardzo... Próbowaîem...

No i co? No, co mozna robiê? Nic, wszystko jest zbyt "pîaskie", bezsensowne... Tylko komputer. Co najdziwniejsze to sâ ludzie, którzy komputera w domu nie majâ. Naprawdë! Aû trudno uwierzyê. Co tacy robiâ? Chodzâ z kumplami na piwo, dyskoteki, czy po sklepach w poszukiwaniu najnowszych butów Adidasa, lub jakiô ciuchów. Póúniej sië podniecajâ, co widzieli i na co zbierajâ pieniâdze.

Mógîbyô tak ûyê? Owszem od czasu, do czasu moûna skoczyê do dyskoteki, a nawet trzeba sië przejôê na piwko, ale co poza tym? Co robiê w domu, nie wychodzâc? Ksiâûki czytaê? Filmy? Telewizja? Eee.. Ileû moûna. A komputer (Amiga w szczególnoôci) przyciâga jak cholera. Czîowiek potrafi olaê budë, jakieô inne obowiâzki i siedzieê przed komputerem (bynajmniej nie grajâc...)

Nawet teraz, jak wpadîem na pomysî napisania artykla, powinienem sië uczyê, ale mam to w dupie i klepië te sîowa. Nie polecam takiego postëpowania, ale to i tak jest nieuniknione. Po prostu. Komputer to naîóg, moûe lûejszy od wszystkich innych, ale jest sië równie uzaleûnionym. Podobno przechodzi z wiekiem... Hmmm...

No to spójrzcie na Liftera, czy innego scenowego dinozaura... >> kurwa ja przecieû nie mam 100 lat!!<< No, ale to sâ juû odstëpstwa od reguîy, która mówi, ûe i tak sië z tego wyroônie, ale nigdy do koïca.

Moûliwe, ûe gdzieô kiedyô... Niestety nie potrafië sobie tego wyobraziê. Jak bëdzie wyglâdaîo moje ûycie, bez wpatrywania sië w ekran i siedzenia po nocach... Chociaû, wîaôciwie, to jak Amiga zginie, to chyba porzucë komputery. Dlaczego nie kupië PCta? Nie. Sprzedam Amige i kupië sobie jakiô rower, moûe motor... Na Maca mnie nie staê, a mój organizm odrzuca peceta.

Ale miaîo byê o naîogu. Komputer jak kaûdy naîóg jest cholernie trudno rzuciê. Nie wierzysz? No to sprobuj odstawiê na tydzieï Amige. Ale tak naprawde, ani sekundy. Nie wierzë, ûebyô wytrzymaî. Napewno chociaû na te kilka minut, na chwilë, ûeby organizm wchîonâî zbawcze promieniowanie monitora.

Dobra, starczy tego. Niektórzy sië puknâ znaczâco w czoîo czytajâc ten text. Moûe i jestem nienormalny, ale nie traktujcie mnie jak czubka, tylko jak jakiegoô êpuna, niegroúnego naîogowca. Dziëki...

Fryzjer/Picco 1995.03.31.