02Docent:1 Faktycznie byliőmy nieco zaskoczeni po wyjőciu z knajpy. Gdy Root z The Generatem odjeţdzali, nagle zawyîo, zaryîo, z krzaków wyskoczyli gliniarze i kaîaszami i w kamizelkach kuloodpornych z krzykiem "ręce do góry". Roota wraz z The Generatem wycićgnęli z samochodu, The Generata zakuli i wsadzili do radiowozu. Nas się nie czepiali ( co űle őwadczy o gliniarzach - nawet nie zrobili ţadnego rozpoznania. Gdybyőmy byli prawdziwć mafić, spokojnie moglibyőmy częőç z nich wystrzelaç) więc szybko zaczęliőmy pytaç, co się dzieje itp. Wtedy jeden z nich - niski, w kamizelce kuloodpornej do kolan powiedziaî, ţeby spierdalaç. Obeszliőmy więc parking z drugiej strony i podchodzimy do wjazdu, nie chcćc straciç reszty imprezy, wtem podchodzi do nas facet w kominiarce i, îadujćc pistolet i celujćc, mówi: "dokumenty,tylko ręce wolno z kieszeni wycićgaç..." Hmmm, dziwny facet... Ale lepiej nie ryzykowaç. Ja nie miaîem dokumentów, ale się jakoő nie czepiaî. Brenta sprawdzili,OK. Biorć prawo jazdy Nibblera, dowód i po chwili: Jeb za fraki - zakuli go i do drugiego radiowozu. Zdziwiîo to nas, ale nic to, pchamy się dalej. Na parkingu policja dziaîa - ruch, biegajć ... Przed lokalem tîum, a my z Brentem zaczynamy się orientowaç, o co chodzi... Hahahaha!! Zaczynamy rzucaç cięţkie dowcipy, które trochę denerwujć gliniarzy, caîy czas kopićcych w samochodzie Roota (nawet chcieli odkręcaç oparcia!). Po chwili przyjeţdza ekipa filmowa z programu TV "Gliny", kręciç handlarzy bronić. Woîam do Roota: "Nie pozwalaj sie kręciç, protestuj! Masz prawo." Root oczywiőcie - "ja protestuję!". Teţ nie chce trafiç do telewizji jako gangster. Wreszczie sprowadzono technika, który ma zbadaç broń. Wyjmuje jć z bagaţnika, oglćda, maca, obsypuje proszkiem na odciski ... Po chwili obwieszcza őwiatu: "Przecieţ to plastikowe !" Myőlelismy, ţe padniemy w tym momencie. Wőród policji zakotîowaîo się. Szef operacji zaczyna zdawaç sobie sprawę z umoczenia i kombinuje, jak by tu wyjőç z twarzć... A nie jest îatwo odkręciç takć akcję - wyglćda na duţć, w sumie moţe ok. 20 gliniarzy, 5 radiowozów i parę nieoznakowanych, nie liczćc brygady antyterrorystycznej Komendy Gîównej, która przybyîa z maîym opóűnieniem. My, wspierani przez ludzi,którzy wyszli z lokalu, zaczynamy komentowaç dziaîania gliniarzy: Wymyőlamy nazwę tej "udanej" akcji : "Akcja kupa","Akcja kupa dinozaura". Na tekst "jakiő kabel doniósî.." przeraţony goryl z knajpy -" To niemoţliwe, na pewno to nie kabel, nieeee - potem powiedzć, ţe w Amadeuszu kablujć..." Szef "akcji kupa", chcćc wypîoszyç ludzi, zaczćî woîaç:" Kto na őwiadka,kto..." Zawiódî się, niestety, zgîosiliőmy się na ochotnika na őwiadków - nie mogliőmy przecieţ darowaç takiej okazji (poza tym trzeba pilnowaç, bo jeszcze będć chcieli kręciç w dokumentach). Caîa ekipa zabraîa się na komendę, a my, jako őwiadkowie, za nimi. Na komendzie nie chcieli nas wpuőciç - NAS, őwiadków !!! Czekaliőmy przed wejőçiem. Po 30 minutach wyszedî wreszcie Root,a po nim radosnym galopem wyleciaî The Generat. Jedynie Nibbler zostaî na komendzie na noc, bo się okazaîo, ţe panienka w biurze űle zarejestrowaîa jego samochód (zamiast wpisaç Poloneza,wpisaîa duţego Fiata). Uznali go za zîodzieja samochodu, co jest őmieszne, bo trudno uwierzyç, ţe ukradî samochód sam sobie... Oczywiőcie, zrobiono spis tego, co byîo w jego samochodzie: "Szmaty , sztuk trzy." Nibbler miaî teţ przy sobie szeklę ţeglarskć: Pytanie - "Co to jest ?". Nibbler - " To jest szekla". - "Hmmm." - po chwili do protokolanta - "Napisz sprzćczka." Najlepsze teksty padîy, gdy rodzina Nibblera pzyjechaîa na komendę. Taka wredna maîpa przy wejőciu rzuciîa od razu do matki Nibblera: "Nooo, îadnego pani synalka wychowaîa !" Matka w pîacz, no bo to nie wiadomo, co się dzieje... Spotkany w őrodku policjant przykwasiî: "taaak, caîa komenda przez póî miasta go goniîa", na co ojciec Nibblera (poinformowany dokîadnie przez nas o sytuacji) rozeőmiaî mu się w twarz. Gliniarz spîynćî. Nibblera oczywiőcie wypuszczono, przeproszono a następnie dano do zapîacenia rachunek za holowanie jego samochodu na komendę. Paranoja ! 3Boţe, chroń nas przed policjć państwowć!1 Na koniec krótkie ostrzeţenie. Do maîych dzieci : w lany poniedziaîek nie wynoőcie pistoletów na wodę bo nasze sîuţby specjalne tylko czekajć na okazję przykîadnego wykazania się w jakiejő krwawej akcji Emeryci,renciőci,inwalidzi : wasze kule, laski i protezy przypominajć broń póîautomatycznć odrzuçcie je bo inaczej wkroczć sîuţby specjalne i was zaîatwić Kominiarze : jak wiadomo, w batalionach jednostek specjalnych szerzy się korupcja, toczć się walki, dochodzi do otwartych starç. Odrzuçcie wasze robocze ubrania, bo moţe się to űle dla was skończyç. Proponuje w zamian dresy róţowe w zielone gwiazdki. Kobiety z wózkami : macie nosiç dzieci na rękach i to bez ubrań, ţeby byîo widaç czy to nie bomba. Kobiety w cićţy : w ogóle nie wychodziç z domu 2PS. Doniósî na nas jakiő gliniarz w cywilu, który mijaî nas na őwiatîach. Podobno dostaî nagrodę i pochwaîę za czujnoőç !!! PS2. Najzabawniejsze jest to, ţe nasze spotkanie odbyîo się z okazji imienin Michaîa. Obaj solenizanci (The Generat i Nibbler) spędzili ten dzień pracowicie, dostarczajćc wielu wraţeń pozostaîym goőciom oraz policji. Te imieniny na pewno zostanć dîugo w pamięci... :)). W końcu niezbyt często zdarzajć się imieniny, które spędza się w kajdankach...