

postronne  osoby do gîosowania, za
co  obiecywaî  kasę  (byîo 500 czy
600 DEM), którć potem rzeczywiőcie
podobno   wypîacaî!!!    To   jest
dopiero  przewaîka, ostatnie party
u  nas  to  betka  przy tym!].  Po
kompocie znowu byîa przerwa, w tym
czasie   rozmawialiőmy  z  róţnymi
ludűmi[między sobć teţ], na naszym
komputerze   (dokîadnie   to  byîa
3000-ka   Roota)  Ben/Abs!   pisaî
artykuîy  do nowego Sledge Hammera
[po  napisaniu  kaţdego zdania tak
zacieraî  ręce,  ţe  miaîem mokro,
jak  ţydek przy interesach he,he].
Okoîo  4-ej  miaîo  rozpoczćç  się
demo compo.  Poniewaţ byîo jeszcze
trochę  czasu otworzyliőmy butelkę
"Mazowieckiej".  Norby po dwóch!!!
[nawet  nie...]  kolejkach  urţnćî
się  i zaczćî rozmawiaç z Niemcami
nawet    po    polsku    [Ci   nie
pozostawali mu dîuţni].  Tej samej
nocy  Pet  [îykaî wczeőniej z nami
Mazowszankę,  tfu,  Mazowieckć]  z
Rootem  pojechali  do  centrum  na
dyskotekę.  Demo compo zaczęîo się
po  dziewićtej  [zostaîo wczeőniej
przeîoţone].
 Produkcje  zarówno na aTARI jak i
na   Amigę  byîy  totalnym  syfem.
[Jedynym polskim akcentem na party
byîo   wypuszczenie   invintra  na
Polish Autumn Party'93. zrobionego
przez   jednego   z  organizatorów
imprezy - MAD ELKS.  Ţaîowaîem, ţe
nie  daîem tego do kompotu, bo byî
tak   beznadziejny   (tylko   dwie
powaţne produkcje),ţe byîoby chyba
3-cie  miejsce  bez trzymanki.] Po
demo compo zaczęîo się kopiowanie,
ostatnie  rozmowy  ze znajomymi, a
póţniej    spakowaliőmy    się   i
wracaliőmy  do  domu  [prawie  bez
niespodzianek;    dzięki    mojemu
jasnowidztwu   spóűniliőmy  się na
pocićg  do  Berlina,  a  co za tym
idzie   na  exspress  do  Polski].
Root  zostaî jeszcze jeden dzień w
Hamburgu,  gdyţ  na następny dzień
jechaî   do  Holandii.   W  drodze
powrotnej  przeszkód  ţadnych  nie
byîo  poza  tym,  ţe  spaliőmy  na
korytarzu (pîacćc miejscówkę 8DEM)
i  przyjechaliőmy  do  Poznania  o
1.30   zamiast   o   19.30.   [Ale
przynajmniej  wracaliőmy pocićgiem
z   polskć obsadć,   w  przedziale
oprócz  jednej dziewuchy i szczona
jechaî  goőciu,  który byî miesićc
na  wakacjach na stopie, caîy jego
bagaţ to   byîa   kurtka  w  ręce.
Szczęőcie,   ţe   wysiadî  jeszcze
przed  granicć (bez biletu ofcoz),
bo  atmosfera  w  przedziale  byîa
cięţka...  Zasępiî jeszcze o fajki
i  wyskoczyî z pocićgu, bo zbliţaî
się kanar]
 Następnie   kaţdy   pojechaî   do
wîasnego  domu.   [ja autobusem, a
oni pocićgami he,he].

     Hmm,  na  końcu  powinno  byç
podsumowanie...   Party  nie  byîo
ţadnym specjalnym  eventem,  sîabe
releasy  itp, ale duţa liczba osób
i  to, ţe party byîo na Zachodzie,
więc byli obecni ludzie z Zachodu,
czyniîo    je    czymő    naprawdę
 ciekawym.   Wîaőciwie kaţde takie
party   jest  wartym  odwiedzenia,
choçby     ţeby    spotkaç    parę
kontaktów,  pospikaç z obcymi itp.
Atrakcyjnoőç wyjazdu podnosiîo to,
ţe   pojechaliőmy   wczeőniej  aby
pokręciç   się trochę na  miejscu.
All  in  all, wyjazd bardzo udany,
samo  zaő party mogîo byç na pewno
lepsze.

Raport by Iceman/UNION,
[komentarze by [Kopara]/MAD ELKS].
