CO WŐRÓD KODERÓW PISZCZY? (Misha/ARM) Jestem sobie koderem. Ocenę mojego poziomu umiejętnoőci pozostawiam innym, w nadziei, ţe zasîuţę w ich oczach na miano kodera. W swoich (oczach) zasîuguję. Jako, ţe uwaţam się za kodera i faktycznie mam niejakie pojęcie o kodowaniu, więc pomyőlaîem sobie, ţe napiszę artykuî. Ale nie dlatego, ţe jestem koderem, tylko dlatego, ţe niektóre sprawy stajć się naprawdę őmieszne i coő trzeba z tym zrobiç. Uwaţny czytelnik (czka) zdćţyî zapewne zauwaţyç, ţe wîaőciwie jeszcze nie wie o co wîaőciwie mi chodzi. Wîaőciwie chodzi mi o artykuîy niektórych panów koderów, które mnie cholernie zadziwiajć. Chociaţby taki jeden z Silesii pisany przez Rangera wespóî z Patapikiem. Znaczy się oni nie pisali go razem, ale tak jakoő wyszîo jakby razem. Artykuî traktowaî o glenzu Miklesza. Patapik i Ranger to ludzie, którzy powinni őwieciç przykîadem, bo swoich umiejętnoőci dowiedli i nikt nie moţe im zarzuciç, ţe sć koderami tylko z nazwy. A ci dwaj weseli panowie urzćdzajć sobie jaja z pogrzebu. Ranger wstawia mi wesoîy kit, ţe Miklesz mógî sobie przecieţ policzyç klatki animacji glenza i namalowaç go, a potem animowaç. Ja powiem więcej. Miklesz mógî sobie przecieţ zrobiç glenza Realem, no bo co to za róţnica, skoro mu pamięci na animację starczy? Hej Rangerze wesoîy, w tym momencie zgodzę się z Patapem, ţe moţe to byç normalne dla Atarowca lub pecetowca, ale jeţeli juţ, to to o czym mówisz, to jest precalculated animation. Ale z drugiej strony Patapik zachwyca nas 264 faces vectors. Nie sprawdzaîem, jak tego glenza robiî Patapik, ale wiem jak ja bym go zrobiî (sćdzę, ţe tak teţ zrobiî Patapik). Otóţ wystarczy policzyç trzynaőcie punktów do obrotu wszystkich face'ów. Mćdre to i inteligentne, tylko myőlę, ţe równieţ zaczyna cićţyç w kierunku animacji. Ja obecnie pracuję nad kilka tysięcy faces, gdzie liczony będzie obrót jednego punktu. Ale oddajmy sprawiedliwoőç Patapikowi - on przynajmniej wszystkie őciany maluje Motorolć. Nie będę wspominaî o innych sympatycznych wypowiedziach tych (i nie tylko tych) powaţanych koderów. Byîbym jednak zadowolony, gdyby zaznaczali przy nich, które naleţy traktowaç z przymruţeniem oka, a które powaţnie. Tym wywodem usiîowaîem pokazaç istotę rzeczy. Naprawdę trudno jest wywaţyç róţnicę między precalculated, a realtime calculated. W efekcie Patapika moţna byîo jeszcze bardziej uîatwiç sobie ţycie; liczyç tylko trzynaőcie punktów, ale wyniki mnoţeń przez sinusy i cosinusy na poczćtku ztablicowaç, i potem je po prostu pobieraç. Czyli liczyç będziemy w czasie rzeczywistym, ale zamiast wolnego rozkazu mnoţenia skorzystamy po prostu z tablic. Więc wcićţ nie wyjdziemy poza granice realtime'u. Od tego posunięcia taktycznego jest tylko krok do tablicowania policzonych na poczćtku obrotów punktów. Jeţeli jest to jednak wieloőcianowy glenz, to często gîównym problemem jest wîaőnie namalowanie i wypeînienie őcian, a nie liczenie obrotu. Więc teoretycznie moţemy sobie na taki trik pozwoliç. Ale co, jeţeli rysujemy figury stworzone z tysięcy kropek? Wtedy to juţ na pewno będzie animacja, nie? I co w tym momencie, do cholery, ma sćdziç zwykîy czîowiek? Co w końcu jest animacjć etc., a co zajebistym szybkim efektem? Moţe naleţaîoby stworzyç kodeks koderski, taki sam jaki stworzyî XTD dla muzyków? Takie powaţne przedsięwzięcie powinien zrealizowaç któryő z czoîowych polskich koderów np. Hudi. Őmiechy nieprzeciętne równieţ sć, gdy czyta się artykuîy niektórych wybitnych prowincjonalnych koderów typu Bolek z Bolkowa. Ja do takich goőci nic nie mam, przeciaţ kaţdy się kiedyő uczy, nie kaţdy od razu musi byç geniuszem (nie od razu, ale w końcu musi) i to jest spoko. Ale jak taki feluő wali mi artykuî, jakby byî Chaosem i ja widzę, ţe on naprawdę się dopiero uczy, ale on tego jakoő nie widzi, to normalnie wîosy stajć (nie tylko na gîowie, jak rzekîby mój matematyk). A jeszcze ten kochaő faktycznie zakodowaî maga, więc coő jednak umie, to normalnie nie wiem co z sobć zrobiç. Palcem nie będę pokazywaî kto, ale zainteresowanych odsyîam do któregoő tam numeru WC. I zrobiî nam się jakiő taki dziwny chaotyczny artykuî. Ale skoro juţ taki jest, nie będę go zbieraî do kupy, tylko przejdę do innego zagadnienia. Wszyscy, którzy siedzć w temacie, dobrze o tym wiedzć, ţe w magach trochę maîo artykuîów o kodowaniu. No i to jest gîupie. Ale z drugiej strony jestem ja, który mógîbym kilka takich artykuîów napisaç. Tylko myőlaîem kiedyő o czym pisaç. Doszedîem do tego, ţe nowych zajebistych efektów nie będę opisywaî, bo to moja koderska tajemnica. Starych, mniej zajebistych efektów teţ nie ma co opisywaç, bo to bez sensu. I tak nikt ich nie będzie dawaî do dema. Opisywaç od podstaw assemblera teţ nie ma sensu, bo sć juţ odpowiednie czasopisma ksićţki, itp., wyczerpujćce temat. Ale na brak takowych artykuîów kaţdy jednak narzeka. Więc o czym pisaç? Jeţeli coő o tym wiesz, to napisz na mój adres, a mi od razu zrobi się weselej, wîćczę CED'a i zaraz będę wiedziaî, ţe przynajmniej jednej osobie się przydaîem. Myőlę, ţe na dzisiaj wystarczy tych luűnych koderskich uwag. Zainteresowanych korespondencjć odsyîam pod poniţszy adres: 5 Michaî Zaîęski, ul.Plac Ratuszowy 30a/5, 58-500 Jelenia Góra. 4 Na zawsze Wasz kochajćcy Misha. 3 Ps. 1 Tym artykuîem nie chciaîem nikogo obraziç, większoőç koderów jest naprawdę wspaniaîa (jesteőcie wspaniali, kocham Was!), tylko jakimő trafem majć oni wysoki wspóîczynnik inteligencji kiedy siedzć przed AsmOne'em, a bardzo maîy kiedy zasiadajć przed CED'em. A przecieţ tak nie musi byç, wystarczy myőleç. 5 Misha/ARM